Hej
Ja dalej WAS KOCHAM :*********** i PAMIĘTAM o WAS
Czytam po łebkach bo mimo że produkujecie względnie niewiele to i tak nie nadążam ze wszystkim.
Gabrychu mi w nocy po cycowaniu się zadławił... nie wiem ile tak leżał nie mogąc złapać oddech ale już zaczął być wiotki... to wtedy się zorientowałam że cos nie tak. Przebudziłam się i tylko białka na wierzchu widziałam... Szybko wzięłam go za nóżki Seba walnął go parę razy w plecy (chyba ma nawet siniaczka :/) ale zaczął w końcu płakać... posadziliśmy do i wypluł dość sporo mleka (bylo nie przetrawione więc może to długo nie trwało) nie mogłam spać później chyba dopiero po 7.00 zasnęłam...
teraz młody śpi więc ja mam trochę czasu dla siebie

dziś jedziemy po choinkę

jeszcze jakieś parę dni postoi w stanie surowym bo ozdoby kupię jutro

poza tym nie rozumiem podejścia mojej teściowej żeby przyozdobić nieposprzątany dom

dla mnie tragedia.
Co do żłobka to jeśli chcę dostać miejsce w miejskim to może dopiero od września ale i tak się nie załapuje bo Gabryś ma za dużo babć a ja nie mam zasiłku i Seba nie jest alkoholikiem. Dajemy prywatnie... wygląać to będzie tak że będę pracować żeby zapłacić za żłobek... no ale niestety muszę iść do pracy choćby po to żeby już sobie emeryturkę wyrabiać i zdobyć doświadczenie zawodowe.
Pieszczotka w Zielonej Górze jest też złobek co 1200 się płaci

z opcjami ful wypas

chyba tylko tipsów tam dzieciom nie robią

to jest tragedia... ja szukam tak do 600 zł
Miłej reszty dzionka życzę Paniom :******
BUZIAM :*******