reklama

Maj 2012

reklama
she - chwalisz, ze Twoj m taki powazny a mnie podpadl - ze to, ze jest taki uparty z wpuszczaniem suni do domu :no: Ona jest mila i slodka bo to jeszcze szczeniak a problemy, jak z kazdym ssakiem, zaczna sie, kiedy wejdzie w wiek dojrzewania (tak, tak, psy tez sa krnabrnymi nastolatkami ;-))

kugela, wiedzialam ze Ci sie to nie spodoba i szczerze dziwilam sie ze wczesniej nic nie napisalas na ten temat ;-) wierz mi, ze nie bylo latwo z przegadaniem mu zeby byla w kotlowni (a kotlownia jest w domu, oddzielona jednymi drzwiami od reszty pomieszczen). tak naprawde to on nie jest jakos bardzo uparty ale broni tego co wyniosl z domu... u niego w domu zawsze psy byly na zewnatrz wiec on nie chcial nawet slyszec o tym zeby nasza sunia weszla "na pokoje". i moj m nie jest jakims wielkim milosnikiem zwierzat... ja sie ciesze z tego ze udalo mi sie zrobic jej kacik tam gdzie ma bo z tym tez nie bylo latwo...
 
anik moja duzzzzo sika bo duzzo pije :D herbata,woda soki...


Pielucha po nocy ciężka strasznie:D a LAura w nocy pije 2 razy mleko (po 125ml) i herbatki w nocy moze z 80ml.


aga rewelacja ten rowerek!!!!!!!!!


jeanta Laura ma jakieś 74-75cm ale ubranka nosi juz na 80-86


Ja mam 175cm
Seba ma 176cm


she szkoda,że sunia nie jest w ciepłym domciu w Twoich objęciach ale z drugiej strony lepsza kotłownia niż buda i łańcuch na polu.
A mąż może z czasem bardziej się przekona do zwierząt.
 
Anik moj tez ostatnio ma suchawe te pieluchy- ale moj tez nie pije az tak strasznie duzo jak twoj- co mnie szczerze mowiac martwi i smuci:-(
Annte bodbudowalas mnie troche piszac ze nie lubisz spac z Nina- juz czulam sie jakims odmiencem bo ja tez nie lubie spac ze swoim synkiem- drzemki i owszem- uwielbiam przy nim sie budzic- ale w nocy nie potrafie swobodnie spac i sie wyspac wiedzac ze musze uwazac bo obok lezy synek:zawstydzona/y:


z nowosci- moj synek siada juz samodzielnie od wczoraj (wreszcie skoncza sie krzyki zeby go posadzic jak sie przewroci na brzuszek ;-)) a od dzisiaj stoi i probuje tego za kazdym razem- stalo sie to jego celem zyciowym:-p lozeczko zostalo obnizone;-) choc w nocy to on jest w spiworku wiec raczej nie przywita nas poranny stojacy synek :-p
 
she - na pewno to jakas poprawa ale jednak rozwiazanie daleko nieidealne :dry: Nie chce Cie podburzac przeciwko mezowi, wiec sie ugryze w jezyk. Mozesz sobie jednak wyobrazic, ze bylabym, delikatnie rzecz ujmujac, nieustepliwa :-p
 
Dziewczyny pocieszyłyście mnie ;-) właśnie kugela, w sumie ujęłaś to najlepiej - sika nieregularnie, bo zdarza się, że godzinę po przebraniu nadal sucho, a za kolejną godzinę można zabić pieluchą... ;-) No nic, będę sobie spokojnie obserwować. A może nasze dzieci się ukulturalniają i powoli przestawiają na większe sikanie w dzień? A w nocy będzie sucho? ;-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry