Przepraszam,przeczytalam tylko po lebkach,ale glowa nie funkcjonuje.
Czarnula badz silna.Jestem z Toba mentalnie,ale jestem.Przesylam Ci moc pozytywnych wibracji i mysli.Niech w Twoim zyciu znajdzie sie miejsce dla szczescia,poza szczesciem z posiadania dwoch wspanialych synkow! PRZYTULAM MOCNO cala Wasza Trojke!!!
Chorujace,zabkujace,trzymajcie sie dzielnie,nie poddawajcie sie,walczcie!
Ja dzis jestem nie do zycia.Rano nie chcialam jechac na e.r.po tym jak zaslablam,bo i tak by mi nic nie zrobili.Dzwonilam do lekarza,kazal mi wziasc moje kropelki na podniesienie cisnienia i jakos doszlam do siebie.Wczoraj mielismy pochmurnie i szaro,a dzis slonce pelna geba i taka zmiana cisnienia,mnie dobila calkowicie.Zreszta Leo i Ness tez to zle odbieraja,bo oboje nie dosc ze przespali cala noc,to jeszcze teraz spia od prawie 3ech godzin.S poszedl na szkolenie 4h,wiec ulga,ze czuje sie ciut lepiej teraz.Za to kregoslup na razie nie boli,a to naprawde super sprawa!
Za szybko pisze,wiec sie jak zawsze rozpisuje.Otoz mam pol wiadomosci.Jak pojdzie dobrze,podpiszemy dokumenty i ogolnie zalatwim wszystko,to za miesiac z kawalkiem bedziemy na nowym mieszkaniu.Tak,znalezlismy jedno,odpowiednie,nie idealne,ale takich nie ma.Jak pojdzie zle,to szukamy dalej.
A teraz uciekam,bo nie chce siebie i Was przemeczac.Trzymajcie sie!