Beatka nadal w szpitalu, ale już znaleźli bakterie, antybiotyk na szczęście zadziałał i czuje się lepiej. Gorączki już nie ma. Niestety, żeby nie było zbyt kolorowo okazało się, że ma nadwrażliwość na augumentin i wystąpiły praktycznie wszystkie dolegliwości z działań niepożądanych! Z okropną wysypką skórną na całej twarzy włącznie. Jak ją zobaczyłam, to się załamałam. Szybka zmiana antybiotyku na Zinnat, ale twarz wygląda strasznie... leki odczulające i czekamy na rezultat. Jak zwykle z deszczu pod rynnę. Jak pojawiło się światełko w tunelu, to przyplątało się coś innego... Mam tylko nadzieję, że jej to szybko zejdzie i twarz wróci do siebie...
Odebrałam też ponowne wyniki GBS i mimo "zaleczenia" nadal mamy (+), więc antybiotyk okołoporodowo i tak nas czeka...