reklama

Maj 2012

reklama
Patina ja mysle ze to dzidzia Ci naciska na pecherz:tak:Ja czasami tez tak mam ze zrobie siku a za chwile czuje ze mi znowu sie chce:baffled: Ale najlepiej upwenic sie u lekarza,jeszcze raz trzymam kciuki:tak:
 
Posprzątane, obiadek zrobiony, S powinien zaraz być a potem laba;-) pazurki tylko pomaluję jak posprzątam po obiadku. Jakoś nudno dzisiaj, pogoda nie ciekawa niby biało ale też i plucha się trochę robi:/
wczoraj wieczorkiem mój S zaskoczył mnie ślicznym bukietem kwiatów i to beż okazji:-p tzn według niego to były kwiatki z okazji tego że noszę w brzusiu jego ukochaną dzidzię:-) słodkie są takie niespodzianki:tak:
 
Fiore - trzymaj się Kochana, aż mnie ciarki przechodzą jak pomyślę, co oni Ci robią!

Kilolek - uważaj i wracaj do formy po upadku. słodkiego masz synka - troszczy się o mamusię, a że to akurat reklama z lidla była.. liczy się gest:)


Wikasik - jeśli chodzi o lekarzy, to jednemu trzeba zaufać i trzymać się jego metody jeśli skutkuje. może innych boli, że pani doktor dała radę, a oni nie? zazdroszczę lata (choć śnieg dopiero od kilku dni).

Martusia - facet szaleje ze szczęścia:) trzymaj go przy sobie mocno:) ja mogę liczyć na kwiatki dopiero na dzień kobiet - a i tak nie wiem, czy zdąży wrócić z Rumunii..

i w końcu moje problemy.. wybrałam się umówić na usg - oczywiście dodzwonić się nie mogłam, bo chyba odłożyły słuchawkę (dzwoniłam wczoraj całe rano i zajęte), jak już się dodzwoniłam - nikt nie odbiera:wściekła/y:. kiedy już się dowlekłam po ośnieżonych chodnikach (z Bartim), to kolejka, a szanownej pani w okienku nie ma:/ kiedy już raczyła przyjść ludzie się wściekali, bo jakiegoś badania nie robią - może w lutym. zapisała mnie na poniedziałek 16;50 z tym ,że "proszę być o 16;30, bo może ktoś nie przyjść wcześniej", czyli będziemy siedzieli jak osły pół godziny wcześniej (może już przewrażliwiona jestem). poszliśmy do sklepu po pieczywo i soczki - trzeba się było b. spieszyć żeby zdążyć na autobus powrotny - udało się, ale w biegu.
przez te moje nerwy i bieganie boli mnie.. nie wiem jak to nazwać - pochwa, łechtaczka, wargi sromowe.. najpierw bolało momentami, a teraz już cały czas - najgorzej jak stoję i chodzę. wezmę nospę i zobaczę. kiedy gulasz już dojdzie do siebie (jeszcze z godzina) to się położę odpocząć.
 
a ja mam dzis usg, Luaksz mal urwac sie 10 min z pracy zeby jechac ze mna i Iwonki przypilnowac to musi zostac dluzej w pracy.czyli z dzieckiem pojde na usg i jeszcze zakupy musze zrobic.
a w ogole mam dzis zly dzien i nerwowa jestem i brzuch mnie pobolewa.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry