witajcie ponownie. Jestem juz po wizycie i niestety szału nie ma, okazało sie ze musze lezec przez najblizsze 2 tygodnie i 29 lutego zgłosic sie do szpitala, tam moja gin mnie ponownie zbada i sie okaze co i jak. Pewnie dostane jakies leki na podczymanie-sama nie wiem. Wiec najblizsze dni spedze chyba z Wami na forum, bo co tu robic

2tygodnie temu zaczełam chodzic na szkołe rodzenia i joge i niestety z jogi musze zrezygnowac, bo za duzo cwiczen rozciagajacych tam jest. A tak ciesze sie bo potwierdziło sie, ze bedzie corcia i ze ładnie przybiera na wadze, bo ostatnio z tym był problem. Nie wiem czy to było spowodowane tym, ze ja mało tyłam. Na ta chwile 5kg na plusie.