Wikasik, kobieto - Ty jeszcze nie karmisz na leżąco??? Mi to ratuje życie a szczerze mówiąc to może kilka razy chodziłam niewyspana do tej pory - nieważne ile on chce jeść - mama śpi. Nieodbicie skutkuje czasami pierdkami, ale rzadko - w sumie to może byc od innych spraw, bo ja miewam meeega gazy od porodu.
Nabyłam mu ostatnio śpiworek w lumpku - śliczny, z białymi króliczkami, calutki różowiutki

) Chciałam sprawdzić czy to sie w ogóle sprawdzi i kolor nie miał znaczenia. No i rewelacja. Po kapieli w śpiworek i przy cycusiu młody jest mięciutki i rozpulchniony jak kaczuszka - nie ma mowy o usypianiu dziecka, ja go wręcz budzę by kolacje zjadł do końca a nie po nocy lodówką trzaskał. Obiecałam młodemu, że mu żadnego zdjęcia w tym śpiworku nie zrobię, coby nie musiał się bać w przyszłości, że kompromitujące foty wypłyną i mu karierę złamią. No i szukam po lumpkach chłopakowego spiworka, w efekcie czego dzis kupiłam mu dwie kurtki na jesień i początek zimy.
I tu powstaje pytanie. Bo tak - kurteczke ma, spodnie takie cieplejsze różnego rodzaju też ma, a co ze stopami robić jesienią? Same skarpety? Bo buty dla takich maluchów to jedynie wyglądają, najczęściej to guma i nie wiem czy dodatkowo nie wyziębi nózki?