Kora- wspolczuje, nie wiem jak to jest u ciebie ja napewno postaralabym sie raz dziennie jechac do szpitala do starszego dziecka na kilka godzin a pozniej wracalabym do szpitala do mlodszego, reszte dnia niech twoi rodzice z twoim m rozplanuja kto kiedy bedzie u malej, trzymam kciuki by ten pech w koncu sie skonczyl