hejka
nie dam rady Was doczytac
Widze tylko, ze cos sie dzieje u
Framamy-wiec kciuki mocno zacisniete zeby wszystko bylo ok.
U nas niestety zaczynaja sie kolki, narazie niezbyt mocne, ale dzieciakom juz przeszkadzaja. Oby nie bylo tak jak z Ania, bo wtedy to zalamka.
A mojej Ani przegapilismy cztery nowe zęby (wszystkie piątki). To chyba dlatego byla taka marudna....
Aha, wczoraj juz zaliczylam wizyte u mego gina...tylko po zaswidczenie do becikowego. |Zebyscie zobaczyly jego mine na moj widok

. Usmiech od ucha do ucha i stwierdzil, ze juz teraz bedzie mogl spac spokojnie, bo moja ciąża dla niego to byl koszmar. Tlumaczyl, ze w zwyklej przychodni nie ma warunkow na prowadzenie ciąży blizniaczej, na dodatek powiklanej cukrzyca, podejrzeniem wielowodzia, nadkrzepliwosci, zatrucia ciążowego itd... itp.... Wiec juz teraz spokojny i szczesliwy, ze wszystko dobrze sie skonczylo.