reklama

Majowe Mamy 2016

Od kiedy zaszłam w ciążę to mam problem wejść po schodach, bo mam zadyszki a jeszcze we wrześniu na początku biegałam po 10 km.
Ja nie wiem czy zumbe bym dała ogarnąć to zależy jaki instruktor.
Dziewczyny po ciąży wrócimy do formy.

U mnie też jak u was samopoczucie kiepskie, myślałam , że tylko ja tak narzekam albo się nad sobą rozczulam. Tak miło jest pomarudzić razem.

13x13 te wymioty u ciebie to straszne, współczuję.
 
reklama
Ja chce zacząć ćwiczyć od drugiego trymestru-fitness dla aktywnych mam. Innych się obawiam. A co do spania -haha o 20 mowie ukochanemu dobranoc i zasypiam w 3 sec,a sny mam takie realne,że naprawdę budzie się w nocy i myślę czy to jawa czy sen :))
 
Co do witamin to ufam lekarzowi, on wie co robi :) zreszta dwóch rożnych lekarzy to samo zaleciło.

A jesli chodzi o spanie to potrafie zasnąć w 5 sekund , zawsze chodziłam spać ok. 24 a teraz to 20-21 i ja odlatuje. Ale rano i tak mam problem zeby wstać no i w ciagu dnia marże tylko by sie zdrzemnąć
 
Mnie strasznie męczy praca z jednej strony mam dość a z drugiej chciałbym jeszcze popracować żeby mieć co wpisać w cv. Mam nadzieję, że jeszcze z 2 miesiące wytrzymam. Miałam ochotę zrobić podyplomowke ale teraz nie dam rady dojeżdżać 100km i nie bardzo bym zdążyła do maja :-D ja tez chodzilam na fitness jak studiowalam, teraz mieszkam w takiej dziurze że o zajeciach dla aktywnych moge tylko pomarzyć ;-)
 
Ćwiczenia zorganizowane dla aktywnych mam muszą być super. Szkoda , że nie będę miała z kim córki zostawić bo pewnie bym się zapisała. Fajnie byłoby poznać inne ciężarne a gdyby z kimś złapać dobre relacje to potem można by dzieci zapoznać. Więc będę musiała ćwiczyć w domu przed komputerem. Raczej coś mało wymagającego, żebym za szybko nie zrezygnowała.
 
reklama
Mi lekarz zalecił jazdę na rowerze, oczywiście po parku, spokojnie i bez szaleństw. Ale mówił że to dobre ćwiczenie oddechów. Tylko że ja nie mam sił niestety na rower, ale jakbym je odzyskała to na pewno skorzystam :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry