Ja na glukoze też wybieram się w ostatnim tygodniu stycznia. Chciałabym, aby mężuś jechał ze mną, bo nie wiem jak mój organizm zareaguje a dwa dla towarzystwa
Dziewczyny pogrążyłam się totalnie!

Od poniedziałku czekały na mnie te o to niepozorne wory
także wczoraj zaczałam odkopywanie.
Dziś drugi dzień z nimi walcze i końca nie widać
Wogóle ciężko jest mi to przesortować i przebrać ( synek - zimowy chłopiec, a teraz ma być letnia dziewczynka )
No i oczywiście przewaga to błękity i beże, niektóre takie słodkie, że szkoda mi się pozbywać, więc zostawie - chyba się nie obrazi jak matka troche w niebieskie barwy ją przystroi

No i zamiast nacieszyć oko malusimy ciuszkami i powspominać jak synuś był mały to jestem poprostu w czarnej d****!
Ha to się wyżaliłam

Nawet nie pamiętałam, że za niemowlaka mój Synuś miał te same buciki co teraz te wychechłane
