reklama

Majowe Mamy 2016

reklama
Miałam dzisiaj taki krwotok z nosa przez ten katar, że aż buzia plułam krwią. No ale idzie ku lepszemu. Tylko cukry mam wysokie. Mało jem. Nie wiem czy nie skończę na insulinie tym razem. Już schudłam prawie 2 kg.

Wszystko przez to chorobsko. Mnie też trzyma, od jakiegoś tyg juz i u mnie waga również na minusie, na szczęście tylko 0,5 kg. domyślam się jak się czujesz... jeść się nie chce, ale jesz, bo musisz. Juz wole tyć i ponadprogramowymi kg zająć się po porodzie :) do tego głowę mi rozsadza, a nie chce przeginac z apapem i tak się mecze. Wie któraś z Was ile max dni z rzędu można go przyjmować?
Łącze się z Tobą GosiaLew w bólu i trzymam za wszystkie chorowitki kciuki, jak i za te, które niestety muszą przebywać w szpitalu. Do boju majowe Mamuśki! Juz bliżej niż dalej :) damy rade ;)
 
Ojej Gosia :( ty masz przeboje teraz w tej ciąży ;/

edziorka, ja dzisiaj też cierpię na ból głowy. Ale taki tłumiący, chwilowy np. jak szybko wstanę czy ruszą głową gwałtownie. Chyba przez pogodę dzisiejszą, tak lał deszcz przed chwilą i jest straszna wichura. A u mnie plus 10 stopni na termometrze...

Damy radę, do maja już bliżej niż dalej :)
 
No byle do maja i byle nie za szybko.

Edziorka a ile razy bierzesz na dobę? Ja też nie chce przesadzać z apapem za dużo, ale czasem dwa razy na dobę wezmę, bo z bólu głowy nie idzie zasnąć. Maksymalna dawka to chyba co 6 godzin albo co 8. No i na pewno nie więcej niż 5-7 dni. Paracetamolem łatwo się zatruć.
U mnie jest jeszcze problem tej cukrzycy i nie wszystko mogę jeść a w zasadzie to naprawdę cukier jest wszędzie. Najgorsze są śniadania, bo dziś miałam cukier 168 po dwóch niedużych kromkach chleba graham z serkiem topionym.

W ogóle to ostatnio anginę miałam chyba jak byłam dzieckiem.

Kaylla tej dziewczynie co ma tak krótką szyjkę to raczej szew założą a nie pessar. Kciuki za wyniki jutrzejsze.

Zdrowia wszystkim życzę i naprawdę teraz jest jakaś epidemia chorób więc trzeba coś na odporność zażywać.
 
Wkurza mnie ten szpital i ten lekarz. Wczoraj powiedział, że jak wyniki będą spadać, to mnie dzisiaj wypisza. Dzisiaj się okazało, że wyniki spadają, może nie jakoś na łeb na szyję, ale o 10-15% spadły, a dzisiaj wymysla, że jeszcze coś będą robić i jak będzie ok, to mnie wypisza. Nie wiem czy będą robić dziś czy jutro i już w ogóle nie wiem kiedy mnie wypisza. Ciągle tylko słyszeliście, że jak coś będzie ok, coś będzie spadać, to zaraz wychodzą, a następnego dnia zmieniają zdanie mimo że spada, jest ok. Mam już dość:/

Gosialew - tej dziewczynie rzeczywiście zakładają szew. Nie znam się na tym, myślałam że szew i pessar to to samo.
 
Wkurza mnie ten szpital i ten lekarz. Wczoraj powiedział, że jak wyniki będą spadać, to mnie dzisiaj wypisza. Dzisiaj się okazało, że wyniki spadają, może nie jakoś na łeb na szyję, ale o 10-15% spadły, a dzisiaj wymysla, że jeszcze coś będą robić i jak będzie ok, to mnie wypisza. Nie wiem czy będą robić dziś czy jutro i już w ogóle nie wiem kiedy mnie wypisza. Ciągle tylko słyszeliście, że jak coś będzie ok, coś będzie spadać, to zaraz wychodzą, a następnego dnia zmieniają zdanie mimo że spada, jest ok. Mam już dość:/

Gosialew - tej dziewczynie rzeczywiście zakładają szew. Nie znam się na tym, myślałam że szew i pessar to to samo.
Kochana ja Ci powiem szczerze , że wolałabym byc w szpitalu bo czułabym się bezpieczniej. Jesteś pod dobrą opieka może chcą jeszcze trochę poobserwowac.
A jakie dokładnie wyniki miałaś za wysokie ?
 
Ewa90 - próby watrobowe, dzięki czemu zdiagnozowali u mnie ta cholestaze. Ja rozumiem, że z jednej strony w szpitalu bezpieczniej, tylko ja tego akurat nie czuje. Oni nic mi tu w zasadzie nie robią poza mierzeniem temperatury i ciśnienia dwa razy dziennie, ani żadnego ktg ani nic. Jedynie raz na kilka dni mi krew pobiora. Nawet leki biorę swoje, zapisanemi wwcześniej przez mojego ginekologa, bo podobno są ciut lepsze niż te w szpitalu. Więc ja po prostu nie widzę sensu mojego pobytu tutaj. Przy tym schorzeniu nie trzeba leżeć ani nic, tylko być na diecie watrobowej, więc wkurza mnie unieruchomienia w tym łóżku. Plus strasznie drażni mnie ten lekarz, że jednego dnia mówi że następnego mnie wypuści pod warunkiem że..., następnego dnia warunek jest spełniony, a on wymyśla coś innego. W ten sposób będę tu kwitnąć do porodu:/ a ja wyprawkę muszę skompletować, bo prawie nic nie mam:P
 
Ewa90 - próby watrobowe, dzięki czemu zdiagnozowali u mnie ta cholestaze. Ja rozumiem, że z jednej strony w szpitalu bezpieczniej, tylko ja tego akurat nie czuje. Oni nic mi tu w zasadzie nie robią poza mierzeniem temperatury i ciśnienia dwa razy dziennie, ani żadnego ktg ani nic. Jedynie raz na kilka dni mi krew pobiora. Nawet leki biorę swoje, zapisanemi wwcześniej przez mojego ginekologa, bo podobno są ciut lepsze niż te w szpitalu. Więc ja po prostu nie widzę sensu mojego pobytu tutaj. Przy tym schorzeniu nie trzeba leżeć ani nic, tylko być na diecie watrobowej, więc wkurza mnie unieruchomienia w tym łóżku. Plus strasznie drażni mnie ten lekarz, że jednego dnia mówi że następnego mnie wypuści pod warunkiem że..., następnego dnia warunek jest spełniony, a on wymyśla coś innego. W ten sposób będę tu kwitnąć do porodu:/ a ja wyprawkę muszę skompletować, bo prawie nic nie mam:P
Aaaa to faktycznie dziwna sytuacja. No ale uzbroj się w cierpliwość , może jutro wyjdziesz . Lub zapytaj jaki sens jest leżenia w szpitalu bo tego nie rozumiesz ?
Spokojnie zdarzysz wyprawkę ogarnąć , od czego jest net i kurierzy :P
 
Kaylla nie dziwię Ci się, że jesteś poirytowana. Tym bardziej, że trudno o dobrą dietę w szpitalu. Może lekarz chciał wypuścić a ordynator ma inne zdanie.
 
reklama
Przyszła mi paczka z Hipp co się logowałam , 7 rabatów 20% znizki na różne kosmetyki do wykorzystania w rosmanie ,husteczki pielęgnacyjne od 1 roku życia i poradnik przyszłej mamy.
A te dziewczyny które się logował na różne strony , dostałyscie juz coś ? Bo mi dopiero 1 paczka przyszła a w około 5 miejsc się logowalam :/
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry