Maui ja się nie śmieję ze śpiworka




tylko mój ciasny mózg już tego nie ogarnia (w ogóle tego zakupowego szaleństwa nie ogarniam). W tej ciąży szybciej osiągnęłam poziom intelektualny IDIOT a zorientowałam się kiedy zobaczyłam, ze w piśmie napisałam "FTEDY"









uwierz mi ja też kupiłam śpiworek dla córki urodzonej 11.04


oddałam go z metką w prezencie, też coś koło 160 zł "FTEDY" dałam -ale może się przydać. U mnie córka odwróciła się w 32-33 tc... myślałam że mnie rozerwie ale to była ostatnia szansa i się udało no tylko ze ona była mała....
Niesia_88 rady to można dawać do tresowania psa

chcesz rady do dziecka -każde jest inne, to jest człowiek i od początku ma swoje fochy, wizje funkcjonowania w świecie i charakterek. Moja córka od 1 dnia w domu spała w łóżeczku -19.00 kąpiel, cyc 20.00 do łóżeczka i SAMA zasypiała. Pobudka o 3.00 i 6.00 na cyca -spanie do 9.00. Przez 1,5 roku NIE POTRAFIŁA zasnąć z nami w łóżku -co było masakrą jak miała np. katar -bo w łóżku wytarłabym jej nosa i podała syropy z szafki i poszła dalej w kimę. ALE NIE!!!! bo ona spać będzie tylko u siebie i latałam po 14 razy w ciągu godziny ją odglutować. Plany są super, tylko podejście do planów już się ma później inne i tyle. Poza tym napisałam to w pozytywnym kontekście -a temat fajny na pracę magisterską z psychologii.
itucha zgadza się, każde rady można sobie w buty wsadzić. Ja instynkt macierzyński uzyskałam kiedy moje dziecko miało około 2 lat Straszną byłam matką -do dziś mam o to do siebie źal. To jest takie męskie podejście, racjonalne -teraz już mam inaczej ale wtedy?
Ania_Beata 





no bingo z tymi radami
Gosia Lew dlatego ja się teraz boję -córa to anioł, jak czytałam "język niemowląt" to nie było w niej co poprawiać... a teraz

po buszowaniu w brzuchu wiem że będzie wesoło... Ala do dziś jak nie pójdzie spać max o 21 to pada w opakowaniu ale my tak pod nią wszystko ustawiamy -jak w gości to na 14 a nie 18 bo nie ma sensu. Plus jest taki że reszta wieczoru jest dla nas.
madzia0903 ja osobiście chodzę, robię po 2 zęby naraz żeby do porodu zdążyć wyleczyć wszystkie Boję się że po karmieniu zostanę szczerbata
Wszystko zależy od tego jakiego się dostanie w prezencie człowieka od losu.
Psa czy kota można sobie wybrać -bo wolisz takiego co nie musi biegać, może siedzieć w domu i robić siku do kuwety, spać 3/4 dnia itp. itd. Możesz sobie założyć że nauczysz go aportować i pójdziesz na kurs tresowania -super.
Z dzieckiem to nie przejdzie. Dostajesz spokojne i idealne, albo dostajesz szatana przy którym ręce opadają. Albo będzie rozumiało ze na ulicę się nie wybiega albo będzie sprawdzało czy matka zdąży je złapać zanim wpadnie pod auto -ot co.
Jestem za planowaniem "CO JA POSTARAM SIĘ ZROBIĆ" ale nie "CO BĘDZIE ROBIĆ MOJE DZIECKO" -to są dwie róóóóóżne rzeczy


