reklama

Majowe Mamy 2016

Ja mam nadzieje ze u mnie się też nic nie zmieni i ze ma być chłopak i będzie chłopak :) co do warsztatów to u mnie nic takiego nie ma niestety siedzę ciągle w domu albo przedszkole sklep dom i tak w kółko idzie oszalec :p
 
reklama
Ja mam 5,5 kg na plusie w polowie 28 tygodnia. Z 53 kg na 58,5. Troche mnie to martwi, bo jednoczesnie przy ostatnich usg Mala plasowala sie wagowo nieco wyzej 10 centyla. Lekarka mowi ze to geny, bo ja sie urodzilam wazac 2,5 kg i moja mama takie dzieci wszystkie swoje rodzila. We wtorek usg 3 trymestru i przeplywow wiec bede miala pewnosc co i jak.

Za duzo przytyjesz - zle. Za malo - jeszcze gorzej :) nie dogodzisz!
 
Heja! Wczorajsza pogoda tez mnie zmotywowala, sloneczko dalo mi powera.
Pojechalam po Mlodego do szkoly i poszlismy na krotki spacerek. A na spacerku co? Snieg zaczal sypac:errr: Tak nas pogoda zrobila w konia :P No i wrocilam polamana:dry: Jak chodze to tak mnie wszystko ciagnie, ze to jest jakas masakra! Juz reszte dnia musialam przelezec, kazde wstawanie to byla katurga, ciagnacy bol podbrzusza i kosci ogonowej, brzuchol twardy jak cegla, nawet po tabletkach.
Do tego Niunia na pojscie spac rozkreca imprezke i tak do 2 szaleje, Ewa z Twoim Oskarkiem dobraliby sie ;P
Na takie warsztaty tez z mila checia bym sie przejechala, ale wiem, ze nie wytrzymalabym:sad:
Za to dzis u mnie pogoda beznadziejna, nie ruszam sie z wyrka, mam serdecznie dosyc:frown:
 
Mi z prawie +10 zrobiło się 8 na plusie. Najważniejsze że syn rośnie, byle nie za dużo i szybko. Dostałam insulinę to przynajmniej lepsze śniadania będą a nie jedna kromka chleba.
 
Ewelina, nie martw się na zapas i bądź dobrej myśli. Ja też mam 6 kg na plusie raptem. Ale u mnie przyczyną może być mało wód płodowych (dolna granica normy). Piję dużo wody, a wizyta sprawdzająca za 2 tyg.
 
A jak można nauczyć dziecko przesypiania nocy bez karmienia po miesiącu? Jestem zainteresowana tą wiedzą :D

Maui polecała na forum książkę "W Paryżu dzieci nie grymaszą", jest tam mnóstwo wskazówek ale generalnie polega to na tym, że dziecko często się budzi między fazami snu a nie z głodu i przy kwileniu/płaczu należy odczekać 5-10 minut i jeżeli nie przejdzie to dopiero wtedy idziemy do dziecka i karmimy jednak często w tym czasie dziecko zasypia i z czasem takie przebudzenia są coraz rzadsze. W książce sugerują, że taki "trening" należy przeprowadzić bodajże do 4 miesiąca.

Pewnie są jakieś inne metody, ja póki co wiem tylko o tej a całą książkę gorąco polecam :)
 
reklama
Maui polecała na forum książkę "W Paryżu dzieci nie grymaszą", jest tam mnóstwo wskazówek ale generalnie polega to na tym, że dziecko często się budzi między fazami snu a nie z głodu i przy kwileniu/płaczu należy odczekać 5-10 minut i jeżeli nie przejdzie to dopiero wtedy idziemy do dziecka i karmimy jednak często w tym czasie dziecko zasypia i z czasem takie przebudzenia są coraz rzadsze. W książce sugerują, że taki "trening" należy przeprowadzić bodajże do 4 miesiąca.

Pewnie są jakieś inne metody, ja póki co wiem tylko o tej a całą książkę gorąco polecam :)
A, tak, czytałam tę książkę. Myślałam, że jeszcze jakieś inne sposoby są. To zamierzam praktykować.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry