reklama

Majowe Mamy 2016

Boliwia ja nie jestem leżąca ale kilka razy zdażyło mi sie zalec w łożku na dłużej niż dobę ze względu na bóle brzucha i moje plecy odzywały sie w momencie. Jak jestem na chodzie to zawsze sobie zafunduje troche rozciągania i jest ok. A jak nie używasz mięśni i ten słodki ciężar jednak ciazy to plecy nie maja łatwej misji... Ale oczywiscie pogadaj z lekarzem.
 
reklama
Też miałam bóle krzyża, przeszły same.
U mnie pojawiły się po tym jak za długo leżałam na niskim narożniku i ciężko było mi wstawać..
przestałam się wylegiwać więcej siedziałam z nogami wyciągniętymi a leżenie tylko w łóżku bo wyższe.
 
To nie mój Kuba na szczęśćie, chyba bym padła, jakby mi tak robił teraz. To na blogu położnej jakiejś znalazłam filmik i mi się przypomniał.

Mnie najczęściej boli, nie odcinek lędźwiowy, a barki i trochę poniżej.
 
Przypomniało mi się, jak napisałam i miałam edytować post.
Być może od leżenia, sama nie wiem. Koniecznie jutro porozmawiaj z lekarzem, może ktoś będzie mógł przyjść Cię pomasować :D

Masz racje ;) juz pisze do męża, ze ma wrócić wcześniej z pracy i mnie rozmasowac ;) i zaraz jeszcze spróbuję pod prysznicem dłużej posiedzieć.
 
No póki co jeszcze mniejszy :D
Ale moja mama wspominała, jak jej pokazałam ten filmik, że ja i mój brat robiliśmy dokładnie tak samo :D Więc być może Kuba zaserwuje mi również takie atrakcje.
 
reklama
Po prysznicu przeszło, ale rzeczywiście tylko na chwilę. Za dużo tego leżenia, zdecydowanie.

Ja tez nie wiem jak to jest. W pierwszej ciąży zero problemów, pierwszy skurcz na porodówce, wszystko robiłam do ostatniej chwili, jedynie zgaga mnie męczyła 24 h. Przytyłam 17 kg.

A teraz od początku problemy, szyjka miękka, krótka, wszystko boli, skurcze juz od dawna. Dla porównania przytyłam dopiero 4 kg, zgaga zero. A myślałam, że przechodzenie ciąży to kwestia uwarunkowań genetycznych. Chyba jednak nie.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry