Ja to pewnie zacznę kupować jakieś rzeczy od grudnia/stycznia. Nie mamy kompletnie nic. Jak szykowałam wyprawkę dla Martynki to raz w miesiącu kupowałam 2-3 ciuszki i tym sposobem do porodu uzbierało mi się wszystko a koszta ładnie się rozłożyły. Wózek, kosz do spania kupimy pewnie w kwietniu, bo nie ma sensu wcześniej. W marcu/kwietniu czeka nas też mały remont, przeprowadzka dziewczyn do jednego pokoju i zorganizowanie nam sypialni. Musimy jeszcze kupić nowe auto, bo w te co mamy w 5 osób się nie zmieścimy, więc wydatków mamy od groma.