Katerina1985
Fanka BB :)
Jeśli chodzi o mnie, to na zajęciach na studiach uczono, by narządy płciowe nazywać prawidłowo i tak też przekazywać dzieciom. Można dodać, że niektórzy nazywają je tak i tak, ale prawidłowa nazwa brzmi...
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Jutro zrobię fotkę jak będzie jasno.na razie pralnia głównie w pokoiku. No sporo tego mam, będzie 6 pralek. Większość pożyczona lub podarowana. Myślę że na rok starczy mi.sa ciuszki, czapeczki,skarpetki, ceratki, niedrapki,śpiworki,pościele,itp.Link do: sredec1982 pochwal się pokojemduzo brakuje Ci ciuszkow?
Ja niestety mam nie zbyt weekend:\ przebeczalam cala niedziele dzieki mojej tesciowej.. Robi ze mnie nieudacznika.. Synek idzie jutro pierwszy raz do przedszkola i jestem pouczona jak ma isc ubrany co mam go ubrac, co mu dac, na ile mam go dac mowie nie ma słodyczy z rana to ona ma to w dupie i pcha w syna batoniki lizaki itp.. A rano syn ma zjeść śniadanie i po sniadaniu ewentualnie 1 batonika i tyle.. A nie kilka batonikow chrupki i pianki! Kazde moje slowo jest podważane przez nia!! Chce sie wykazać to ona mnie dominuje! Mowi nawet kiedy mam prac malej ciuszki!!!! Mam dosc jej! A moj D , zamiast mnie wspierac to mam wrazenie ze wierzy swojej mamie ze nie daje rady... Miało byc mile przezycie ze syn idzie do przedszkola to mnie az trzepie!!!!!! Nienawidze tej baby!!
A jak jej powiesz, że jeżeli nie będzie szanować Cię jako matki o twoich decyzji to ograniczyzz jej kontakty z wnukiem to nie zmieni się? Ciężka sprawa...jej się wydaje że pomaga... A miała już czas bycia matka, powinna teraz Tobie pozwolić nią być...Link do: sredec1982 ona taka nie byla.. Byla normalna.. Po porodzie sie zaczelo .. Co mam jesc, jak karmic.. Itp
To przez nia stracilam pokarm! Normalnie rece opadaja... Moze pomóc oki niech weźmie synka na spacer czy cos.. To nie bo pcha slodycze w syna i tak go przekupoje...najgorzej wlasnie ze syn nie bedzie mnie szanowal ani sluchal.. Ani mnie ani jej... Jak ją widze to mnie trzepie.. Nie potrafie juz nawet z nia zjesc przy jednym stole:\ za duzo mi krzywdy robi, a innym opowiada ze jak ona to mi nie pomaga!!!! Di niej nic nie dociera nic! Czesem czuje sie jak by moj syn byl jej dzieckiem... Bo ja nie mam nic do powiedzenia a ina robi co chce ..
Kochana to nie takie latwe bo mieszkamy razem:\ mamy pol domu ona pol... Ale co z tego jak nadal wchodzi do nas jak do siebie...A jak jej powiesz, że jeżeli nie będzie szanować Cię jako matki o twoich decyzji to ograniczyzz jej kontakty z wnukiem to nie zmieni się? Ciężka sprawa...jej się wydaje że pomaga... A miała już czas bycia matka, powinna teraz Tobie pozwolić nią być...
Wysłane z mojego SM-N950F przy użyciu Tapatalka