reklama

Majowe mamy 2018

Cześć dziewczyny.
U nas za 5dni rocznica śmierci mojego małego wojownika.. Tak ze nim tesknie.. Minął rok. Czy to duzo? Nie to nie dużo. A w innych sytuacjach to wieczność. Boli wciąż.. Ta nie moc jest trudna :(

Mam prośbę czy za palicie znicz i po modlicie się z Mojego synka? Ta rocznica śmierci będzie pierwsza a jakoś w głębi czuję że rodzina. Zapomina.. Że nie pamiętają. O nim..
Oskara nie da się zapomnieć. Jestem myślami z Tobą
 
reklama
Ja dziś odważyłam się odezwać do Boga. W pełnym momencie mówiac co niego czułam się jak by w jakiejś fazie. Dziwne to było. Łzy płynęły. Podziękowałam Bogu za cud który doświadczylam. Podziękowałam za synka który obdarzył mnie miłością i który nauczył wiele osób pokory i docenienia tego co się ma. Prosiłam Boga o siłę, i o laskę która jest zdrowe dziecko. Mam nadzieję że to jest krok na przód. Że będzie mi lżej z tym wszystkim
 
20190501_211225.jpg
 
Wiem jetkaa jak cierpisz .Sama bym chciała corcie utulić swoją .Ja nie miałam szansy nawet jej zobaczyć i pożegnać echh .Muszę myśleć pozytywnie . U mnie odpieluchowanie nie idzie .Dzisiaj byłam u dentysty że starszym masakra nie chciał buzi otworzyć ale w końcu dał zalepić ząbka ale po lekkiej histerii chyba przechodzi bunt sześciolatka a na dodatek podejrzewa chyba że będzie dzidziuś nowy .Jak się go pytałam czy chce to absolutnie nie chce .Chyba mu muszę troszkę więcej czasu poświęcić
 
Hello
Ja już jutro do lekarza idę fasolkę podglądnąć może wreszcie serducho usłyszę Wyniki krwi i moczu mam dobre.Ale ostatnio mam smaki zrobiłam pomidorowej z kluskami lanymi. Pyszną wyszła .I jeszcze wyciągnęłam starszego do pomocy ale synuś miał radoche .I zrobiliśmy jeszcze lemoniady pysznej
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry