reklama

Majowe mamy 2018

reklama
Ja ogólnie nie narzekam, ale to jest chyba wynik odcięcia pepowiny za młodu, kiedy musiała pracować za granicą, dzieci były małe. Ma zdrowe podejście do mnie, ale chyba kluczem jest mieszkanie osobno. Spotykamy się od czasu do czasu, nie wtrąca się do bałaganu, bo go nie widzi :) Jak jest, to wnuka chętnie pilnuje... Moja mama zięcia też lubi, jemu nic nie powie, już prędzej mi. Taki plus mieszkania daleko, a minus jest taki, że nie ma mi kto dziecka zawieźć czy odebrać że szkoły, ewentualnie rzucić na niego okiem.
 
Ja ogólnie nie narzekam, ale to jest chyba wynik odcięcia pepowiny za młodu, kiedy musiała pracować za granicą, dzieci były małe. Ma zdrowe podejście do mnie, ale chyba kluczem jest mieszkanie osobno. Spotykamy się od czasu do czasu, nie wtrąca się do bałaganu, bo go nie widzi :) Jak jest, to wnuka chętnie pilnuje... Moja mama zięcia też lubi, jemu nic nie powie, już prędzej mi. Taki plus mieszkania daleko, a minus jest taki, że nie ma mi kto dziecka zawieźć czy odebrać że szkoły, ewentualnie rzucić na niego okiem.
Wiesz u mnie balaganu nie ma ale zawsze do czegos sie przyczepi... A z malym jak ma siedziec to nie za dlugo nie za bardzo czy cos.. Moja mama tez go lubi i sie nie wtrąca .. Ehh.
 
A mi na prenatalnych nie dał zdjęcia :( chciał tylko wcisnąć nagranie za dodatkowo pięć dych

3jgxskjosc311c31.png
 
reklama
Ja mam ostatnio ochotę albo na warzywa albo na tłuszcz. Dziś tłusty dzień, kopytka ze skwarkami.
My chyba sobie na początku łóżeczko darujemy, raczej dzidź będzie spał z nami w łóżku.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry