reklama

Majowe mamy 2021

Przy tak długim pobycie i tak będzie potrzeba, żeby Ci ktoś dowiózł pewne rzeczy, więc i taki płyn mógłby dowieźć, nie ma sensu brać na zapas, no ale to jak już uważasz. Ja staram się brać minimum wszystkiego.
Problem w tym, że teraz nie ma odwiedzin w szpitalu w tym covidzie, nie wpuszczą nikogo. Właśnie nie chce za dużo brać ze sobą, tylko niezbędne. Kurde, 10 lat różnicy to strasznie dużo, wszystko się zapomina, nawet ból porodu ;)
 
reklama
Przy tak długim pobycie i tak będzie potrzeba, żeby Ci ktoś dowiózł pewne rzeczy, więc i taki płyn mógłby dowieźć, nie ma sensu brać na zapas, no ale to jak już uważasz. Ja staram się brać minimum wszystkiego.
Ja płynu do kąpieli dla dziecka też nie biorę. Nawet jeśli będzie potrzeba umyć to takie maleństwo wystarczy samą wodą. Prawdziwe kąpiele zacznę robić dopiero w domu, ale też czasem dodam płyn a czasem w samej wodzie.
 
Problem w tym, że teraz nie ma odwiedzin w szpitalu w tym covidzie, nie wpuszczą nikogo. Właśnie nie chce za dużo brać ze sobą, tylko niezbędne. Kurde, 10 lat różnicy to strasznie dużo, wszystko się zapomina, nawet ból porodu ;)
To np. u mnie w mieście odwiedzin nie ma, ale można dowieźć rzeczy dla pacjentów. Odbiera je personel a potem dostarcza do odpowiednich osób :)
 
Problem w tym, że teraz nie ma odwiedzin w szpitalu w tym covidzie, nie wpuszczą nikogo. Właśnie nie chce za dużo brać ze sobą, tylko niezbędne. Kurde, 10 lat różnicy to strasznie dużo, wszystko się zapomina, nawet ból porodu ;)
To zależy od szpitala, w moim jest nawet możliwy poród rodzinny (to nie jest żadna prywatna placówka), a nawet jeśli mają dużo ograniczeń w danym szpitalu, to nie mogą odmówić dowozu rzeczy i w takim wypadku po prostu mąż, czy ktoś inny przekazuje przez jakiegoś pośrednika te rzeczy, jeśli sam nie może wejść do budynku. Warto wcześniej się dowiedzieć jak to wygląda, ale naprawdę nie ma co pakować wszystkiego na umór.
 
U mnie też są porody rodzinne ale od 6cm i maks 2h po porodzie zostaje mąż a potem jest się samym... Donosić rzeczy można, ale zobaczę jak to w praktyce będzie 🙂
Dużo dziewczyn pisze żeby wziąć przekąski na pewno wezmę jakąś kanapkę, i sucharki bo po cc to tylko sucharki a finalnie nigdy niewiadomo jak się będzie rodzic. No i sok jabłkowy, rozwodniony z wodą dodaje energii. A tak to nie wiem co jeszcze brać ze sobą.
 
U mnie też są porody rodzinne ale od 6cm i maks 2h po porodzie zostaje mąż a potem jest się samym... Donosić rzeczy można, ale zobaczę jak to w praktyce będzie 🙂
Dużo dziewczyn pisze żeby wziąć przekąski na pewno wezmę jakąś kanapkę, i sucharki bo po cc to tylko sucharki a finalnie nigdy niewiadomo jak się będzie rodzic. No i sok jabłkowy, rozwodniony z wodą dodaje energii. A tak to nie wiem co jeszcze brać ze sobą.
Mi położna mówiła, żeby nie brać batonów z orzechami, bo często się po nich wymiotuje. Lepsza jest już sama czekolada. Mówiła też, że warto mieć lizaki.
 
Ja biorę wafle ryżowe, cukierki-galaretki (bez czekolady, a powinny dodać energii), jakieś sucharki, a na pobyt może też kupię gotowe gofry, albo mleczne bułki (wiem, że w tych produktach jest sporo chemii, ale mogą zaspokoić głód i nie zepsują się, a przecież nie chodzi o to by zjeść 10 na raz, tylko wspomóc się gdy np. wieczorem dopadnie głód). Do picia oprócz wody (i butelki z filtrem) biorę ze dwa małe soki w kartonikach słodkie) oraz kartonik 0,5 litra mleka uht, bo nie trzeba go w lodówce trzymać, a może się przydać do rozpuszczenia fema-ltikeru.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry