Ja tez sobotę kończę słabo, poczytałam trochę badań i zastanawiam się, czy może ja zawsze miałam problem z progiem, czy jest szansa, ze straciłam przez to poprzednia ciąże… Zastanawiam się na ile suplementacja teraz pomoże, skoro zaczęłam ją dopiero w 5+1, masakra. Nigdy bym się nie spodziewała, ze decydując się na dziecko sprowadzę na siebie tyle stresu, serio. Jeśli ta nie wypali, to poszukam sobie innego pomysłu na życie, nie mam siły na te rozczarowania. Sorki są dobijający ton, ale czasem jak o tym myśle to mi ręce opadają.