KarolinaDD
Fanka BB :)
Tutaj w Niemczech to nie ma szans nawet do dwóch lekarzy. Nie ma czegoś takiego jak „przygarnie”, a jak już chodzisz do jednego ginekologa to nie możesz zmienić, masz tylko jednego na kwartał.![]()
„Prywatnie”* ah ten słownik
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Tutaj w Niemczech to nie ma szans nawet do dwóch lekarzy. Nie ma czegoś takiego jak „przygarnie”, a jak już chodzisz do jednego ginekologa to nie możesz zmienić, masz tylko jednego na kwartał.![]()
Nawet jak ciąża z powikłaniami ?Tutaj w Niemczech to nie ma szans nawet do dwóch lekarzy. Nie ma czegoś takiego jak „przygarnie”, a jak już chodzisz do jednego ginekologa to nie możesz zmienić, masz tylko jednego na kwartał.![]()
No tak, to po prostu są częściej wizyty.Nawet jak ciąża z powikłaniami ?
Ale nie ma prywatnej opieki? Albo np pakietu ubezpieczenia prywatnego ?No tak, to po prostu są częściej wizyty.![]()
ojacie to da się tak jednego w miesiącu?Paliłam około jednego papierosa w miesiącu i nie powiem, brakuje mi go czasem.
Bardziej moim zdaniem szkodzi stres związany z plamieniami niz samo usg. Na pewno bym chodzila. Ja w poprzedniej ciąży z plamieniami bylam z 8 razy na IP. A do nadżerkę, a to krwiak, a to zadrapanie a yo nie wiadomo do końca co.Zapisalam się dziś do kolejnego lekarza. Można oszaleć z tymi plamieniami
Czy ja nie zaszkodzę dzidzi tak częstymi USG? Byłam w piątek i mam w czwartek i dziś
Znam te minusy bycia na wsi. Mieszkałam cale zycie na wsi potem 12 lat w mieście i znowu na wsi i brakuje mi tego szybkiego dostępu do lekarzy bez wielkiej wyprawy.Wiesz co myślałam o psychologu ale mieszkamy w mniejszym mieście i nie ma kogoś takiego u nas. A znowu wyprawa do łodzi czy warszawy to spore przedsięwzięcie i musiałabym kogoś do pomocy angażować. Udało mi się ją zapisać do tej poradni pedagogiczno-psychologicznej.
A co do terapii hmmm głównie to zabawa jedzeniem. Córka jeszcze ma nadwrażliwość sensoryczna (robiliśmy masaże twarzy i buzi), różne formy proponowania jedzenia i takie tam. Ogólnie chyba bez efektuta terapia na oddziale z tego co zrozumiałam to trochę jak szkolenie psa: dostaje posiłek i ma 20-30min na zjedzenie, jak nie zje to zabierają i za 4h znowu proponują i jak nie zje to znowu zabierają. Ogólnie wyliczyli jej,że ma jeść 4 różne posiłki. Długi było tak,że jadła dwa: kasze i jogurt i tyle...
Dziś mały progress bo zjadła zupę jak wzięłam ją ze żłobka.... Teraz śpi.
A na 7.11 jestem zapisana na prenatalne![]()
Hahaha jeszcze wyjechać na kawę z ciastkiem sama do tego I zostawić resztę, niech robia armagedon.Ja dzis na oparach cierpliwosci... moj syn to istny szogun a chory syn to diabolo pomidoro. Mam ochote go przywiazac do krzesla i wystawic na taras. Oczywiscie zamykajac pozniej drzwi od srodka![]()
A gdzie tam. U mnie radość tez krotko trwa.Myślałam, że tylko ja tak mam z krótkotrwałą radością po wizycie![]()
Ale nie ma prywatnej opieki? Albo np pakietu ubezpieczenia prywatnego ?
Spoko, zrozumiałamNo da się mieć coś tam dodatkowego w ubezpieczeniu na pewno. Ale tutaj tak jakby to inaczej wyglada jak w Polsce, bo tutaj dostaną wystarczająco zapłacone i poprostu nie opłaca się robić nic prywatnie. Wiec nie ma tu takich lekarzy. Ale naprawdę to ja się czuje jakbym wszędzie chodziła prywatnie bo jest dobra opieka, jeśli chodzi o terminy i badania darmowe, czy szczepienia. Jak przyjechałam do Niemiec to miałam odnawiane niektóre szczepienia, gdzie w Polsce jest to niemożliwe. Ogólnie jakoś tak łatwiej, czy ze szczepieniem dla małego, niektóre płatne w Polsce są w pakiecie tutaj. No i samo to ze jak ide do ginekologa to nie muszę dzień wcześniej sobie załatwiać badań moczu i krwi i w dodatku naczczo. Tutaj mam wszystko na bierząco podczas wizyty. I jak No jest problematyczna ciąża to wtedy te wizyty są częściej. Jak No miałam przedwczesne skurcze z synkiem w 26tc to chodziłam na usg co 2 tyg a na ktg co tydzień.
Już się sama zgubiłam w tym na co ci odpowiadam.![]()
Najczęściej okoliczności to było spotkanie z koleżankami suto zakrapiane winem.ojacie to da się tak jednego w miesiącu?to w jakiś okolicznościach czy tak poprostu następował dzień ze nachodziła cie ochota ?