reklama

Majowe mamy 2023

Dobra dziewczyny, które nie załapały się na listę prywatnego wątku, a chcą tam być. Będę aktualizowała obecną listę, więc proszę o info, jeśli chcecie się dopisać.
To już raczej będzie ostatnia szansa dopisania się, bo wchodzimy tam na prywatne tematy i chcemy mieć zaufane grono :)
Ja się zgłaszałam już jakiś czas temu, ale chyba nikt mnie nie dodał, bo nie mam żadnego powiadomienia. Także jeśli jest taka możliwość to bardzo proszę.

A dziewczyny jakie macie te detektory? Ja nie używałam w 1 ciąży, ale pewnie byłabym spokojniejsza gdybym używała i młoda ostatnio pytała czy będzie mogła posłuchać. Polecicie coś?
 
reklama
Dzięki dziewczyny 🙂 Poczytam sobie o nich. Ja jestem totalnie zielona, coś tam kiedyś czytałam, ale po ponad 5 latach wypadłam z obiegu jeśli chodzi o te bobasowe sprawy albo przy 1 ciąży miałam po prostu więcej czasu żeby czytać i szukać 😁 Pamiętam, że miałam w koszyku prenumeratę Mamo to ja i jeszcze sporo książek od starszych koleżanek i jak musiałam leżeć to czytałam wszystko, a moja mama patrzyła się na mnie jak na świruskę kiedy mówiłam, że tego mi nie wolno i tego też nie 🙈
 
Ja w pierwszej ciąży nie miałam detektora i w tej raczej też nie kupię... Jestem z tych, które taki sprzęt może tylko doprowadzić do nerwicy. Już podejrzewam co by było jakbym nie znalazła tętna. W pierwszej ciąży miałam już upatrzony konkretny detektor ale zrezygnowałam, w tej nawet nie planuje kupować. Ale w sumie teraz jestem o wiele spokojniejsza o dziecko. Jakoś tak inaczej się czuje z myśla ze jedna dzidzie już mam. Wtedy w pierwszej ciąży strasznie się wszystkim przejmowałam, bo byłam już po stratach, a ta ciąża była dla mnie ważniejsza niż wszystko inne
 
Dzięki dziewczyny 🙂 Poczytam sobie o nich. Ja jestem totalnie zielona, coś tam kiedyś czytałam, ale po ponad 5 latach wypadłam z obiegu jeśli chodzi o te bobasowe sprawy albo przy 1 ciąży miałam po prostu więcej czasu żeby czytać i szukać 😁 Pamiętam, że miałam w koszyku prenumeratę Mamo to ja i jeszcze sporo książek od starszych koleżanek i jak musiałam leżeć to czytałam wszystko, a moja mama patrzyła się na mnie jak na świruskę kiedy mówiłam, że tego mi nie wolno i tego też nie 🙈

E tam Swiruske. Chcialas sie przygotowac na tyle na ile daja mozliwosci dzisiejszych czasow i ja to rozumiem:-) nie koniecznie pokolenie naszych mam i tesciowych. Teraz masz doswiadczenie i bedziesz bazowac na swoich przezyciach zapewne juz bez literatury :-)
Na mnie sie zawsze dziwnie patrza jak mowie ze czegos mi nie wolno. Zazwyczaj ciastka ciasta czy slodkosci - ale jak to? 🤦‍♀️ ludzie sa dziwni 🤪
Ja w pierwszej ciąży nie miałam detektora i w tej raczej też nie kupię... Jestem z tych, które taki sprzęt może tylko doprowadzić do nerwicy. Już podejrzewam co by było jakbym nie znalazła tętna. W pierwszej ciąży miałam już upatrzony konkretny detektor ale zrezygnowałam, w tej nawet nie planuje kupować. Ale w sumie teraz jestem o wiele spokojniejsza o dziecko. Jakoś tak inaczej się czuje z myśla ze jedna dzidzie już mam. Wtedy w pierwszej ciąży strasznie się wszystkim przejmowałam, bo byłam już po stratach, a ta ciąża była dla mnie ważniejsza niż wszystko inne

Zawsze straty rzutuja na nasze myslenie. Ja jakos tez jestem spokojniejsza.... do tygodnia po badaniach usg, pozniej zaczynam sie stresowac 🥴
 
Dobra dziewczyny, które nie załapały się na listę prywatnego wątku, a chcą tam być. Będę aktualizowała obecną listę, więc proszę o info, jeśli chcecie się dopisać.
To już raczej będzie ostatnia szansa dopisania się, bo wchodzimy tam na prywatne tematy i chcemy mieć zaufane grono :)
Jeśli można, to ja chętnie. Byłam tu od nie tak dawna, ale miło mi było czytać co u Was i pisać z Wami.
Odkąd się przeniosłyście zrobiło się cicho i też przestałam pisać. Dopiero dziś mnie podkusiło, żeby jednak zajrzeć : )
 
Ja w pierwszej ciąży nie miałam detektora i w tej raczej też nie kupię... Jestem z tych, które taki sprzęt może tylko doprowadzić do nerwicy. Już podejrzewam co by było jakbym nie znalazła tętna. W pierwszej ciąży miałam już upatrzony konkretny detektor ale zrezygnowałam, w tej nawet nie planuje kupować. Ale w sumie teraz jestem o wiele spokojniejsza o dziecko. Jakoś tak inaczej się czuje z myśla ze jedna dzidzie już mam. Wtedy w pierwszej ciąży strasznie się wszystkim przejmowałam, bo byłam już po stratach, a ta ciąża była dla mnie ważniejsza niż wszystko inne
głupio napisałam. Nie w pierwszej ciąży, a w żadnej że wszystkich czterech nie miałam tego urządzenia.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry