Lea2022
Moderator
Przeszłam to samo w poniedziałek, a zarodek ok. Oby u Ciebie było tak samo.Wstałam dziś rano i chlustnelo że mnie krwia...Za godzinę mam wizytę u lekarza... Ale już zero nadziei....
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przeszłam to samo w poniedziałek, a zarodek ok. Oby u Ciebie było tak samo.Wstałam dziś rano i chlustnelo że mnie krwia...Za godzinę mam wizytę u lekarza... Ale już zero nadziei....
Jestem w szpitalu. Przyjęli mnie że skierowaniem poronienie zagrażające. Na oddziale badali mnie ponownie, jest pęcherzyk ale bez tętna ale ciąża odpowiadającą 5tc i 2 dni więc stwierdzili że akcja serca może się pojawić jutro, za dwa dni albo trzy i każą czekać. Dostałam nospe i luteina dopochwową. Jestem załamana a nie wspomnę o tym że mam fobie przed szpitalami i ciągle płacze aż prawie histerii dostaje.I jak po wizycie?![]()
Wiem, że będę kontrowersyjna, ale jeżeli nie chcesz tam być, to się wypisz i bierz leki w domu i dodatkowo umawiaj się na usg kontrolne.Jestem w szpitalu. Przyjęli mnie że skierowaniem poronienie zagrażające. Na oddziale badali mnie ponownie, jest pęcherzyk ale bez tętna ale ciąża odpowiadającą 5tc i 2 dni więc stwierdzili że akcja serca może się pojawić jutro, za dwa dni albo trzy i każą czekać. Dostałam nospe i luteina dopochwową. Jestem załamana a nie wspomnę o tym że mam fobie przed szpitalami i ciągle płacze aż prawie histerii dostaje.
A krwawienie nie wiadomo skąd...
Nie chcę tu być![]()
Wiem, że będę kontrowersyjna, ale jeżeli nie chcesz tam być, to się wypisz i bierz leki w domu i dodatkowo umawiaj się na usg kontrolne.
Psychika może być nawet ważniejsza, niż te wszystkie „zabiegi na podtrzymanie”.Ja też na ten moment bym wyszła. Nie wyobrażam sobie być w szpitalu gdzie moja niespełna 2latka przechodzi mamoze.
Psychika też jest ważna
Rób tak jak serce Ci podpowiada. Jesteśmy z Tobą i trzymamy mocno kciuki.Jestem w szpitalu. Przyjęli mnie że skierowaniem poronienie zagrażające. Na oddziale badali mnie ponownie, jest pęcherzyk ale bez tętna ale ciąża odpowiadającą 5tc i 2 dni więc stwierdzili że akcja serca może się pojawić jutro, za dwa dni albo trzy i każą czekać. Dostałam nospe i luteina dopochwową. Jestem załamana a nie wspomnę o tym że mam fobie przed szpitalami i ciągle płacze aż prawie histerii dostaje.
A krwawienie nie wiadomo skąd...
Nie chcę tu być![]()