reklama

Majowe mamy 2025

reklama
Skąd jesteś? Byłam u dr Włoch na trzecich prenatalnych z echem serduszka 😊
U mnie z uwagi na mój zły kariotyp chciałam mieć możliwie jak najwięcej badań żeby wykluczyć wady... A niestety te wszystkie sanco, nifty i inne cuda w naszym wypadku nie są miarodajne więc nawet ich nie robię 😔
Jesteśmy z Tarnowskich Gór a Ty ? :)
Do dr Agaty Włoch idę 29.10 ale prywatnie bo mój gin chce bym ze skierowaniem szła tam gdzie on chce - no comments .
Jak to masz zły kariotyp?
Też uważam że Sanco/Nifty to chwyty reklamowe by zarobić . To tylko badania przesiewowe/szacunkowe . Chwilę myślałam o Panoramie …
Skłaniam się ku manipulacji mikromacierzy, ale decyzję podejmie po badaniu dr Włoch .
 
A propo niskiego IG (tak ogólnie, nie pod kątem ciąży) to cukier jest dodawany do wędlin, keczupów, majonezów. W chlebach kryje się pod słowem "słod jęczmienny". Często te "ciemne" są ciemne tylko z koloru, a nie ze składu. 99% produktów specjalnie z niskim ig to najczęściej zwykły chwyt marketingowy i tona chemii w środku. Fruktoza w owocach to też cukier.
Posiłki mają być zbilansowane lub białkowo-tłuszczowe. Generalnie dodatek tłuszczu obniża ładunek glikemiczny całej potrawy, więc jak np jeść owoce to z jogurtem naturalnym.
Polecam też książkę "glukozowa rewolucja". Można znaleźć np audiobook na bookbeat, a ten ma 30 dniowy okres próbny.
Ja od siebie polecam na Instagramie Paulinę Ihnatowicx dzięki babce ,na wizycie u dietetyka babka mnie pytała czy mam wykształcenie gastronomiczne albo dietetyczne bo wszystko wiem i jestem świadoma pacjentka. Owoc zawsze np z garścią orzechów itp. Cukier rozpuszczony w tłuszczu wolniej się uwalnia nie ma wyrzutu.
I metodą prób i błędów ,bo chyba u każdej co innego. Ale białko i tłuszcze to spowalnia wyrzut. Dobre komponowanie posiłków.
 
Ja na liczniku 32 w lutym 33 będzie. Ale to moja 7 ciąża a poród będzie 4. Ale jakoś podchodzę na luzie nie skupiam się na dniach, tylko żyje jak przed ciążą. Może inaczej - nie mam czasu za wiele przy moich trzech pannach .
2 porody sn , pierwszy 29h bez znieczulenia. Pękłam , nacieli mnie ... No tragedia . Miesiąc nie mogłam chodzić ani siedzieć. Drugi sn z gazem a później zzo. Nie zadziałało . Jedynie małej zaniknęło tętno a ja dostałam tachykardii serca. Lekarz nacisnął mi przedramieniem na brzuch i mała się urodziła. Na CC było za późno. Cała zdrowa ale ja też długo dochodziłam do siebie. Z 3 tyg nie usiadłam bez bólu bo też mnie nacieli. I ostatni poród nagle CC. Bałam się okropnie bo moja siostra zmarła po CC na zatorowość płucna ale wspominam mega miło. Rana mnie nie ciągnęła. Wstałam po 10 h i położne studentki mówiły żeby być od razu prosta . I tak zrobiłam , poszły mnie wykąpać. Wstawanie i położenie się trochę trwało ale ja trochę się bałam że coś sobie zrobię. Śmigałam od razu prosto i dużo chodziłam, spacerowałam żeby się nie zastać. Wróciłam do domu po 9 dniach ( rana się otworzyła trochę i zaczęło się sączyć ) i poszłam myć sufit w łazience 🤣🤣🤣 cewnik założyły , gdy podpisywałam zgody i gdy dały syrop i przy okazji przebierały w ubranie na CC. ( Miałam podejrzenie stanu przedrzucawkowego bo nagle zaczęły rozmazywać mi się literki. ) I tak w 35+5 urodziła się młoda . Zdrowa , sama oddychała i od razu ze mną na sali bez inkubatora :). Także ja byłam mega pozytywnie zaskoczona CC.
Ja pierwsza córkę urodziłam SN, poszlo szybko i sprawnie . 2h i było po wszystkim, bez nacięcia. Od razu poszłam pod prysznic i zero bólu.
Synka rodziłam już przez CC I też spoko, boli potem i ciężko było wstać ale jakbym miała wybierać to wolę CC.
 
Ja pierwsza córkę urodziłam SN, poszlo szybko i sprawnie . 2h i było po wszystkim, bez nacięcia. Od razu poszłam pod prysznic i zero bólu.
Synka rodziłam już przez CC I też spoko, boli potem i ciężko było wstać ale jakbym miała wybierać to wolę CC.
szczerze mówiąc też się skłaniam teraz ku CC . Choć wiem że to poważna operacja. Zobaczymy jak się wszytko potoczy. :)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry