Lina_88
Fanka BB :)
Niestety dopiero 11 października, bo moj lekarz będzie teraz na urlopie. Ale myślę ze za pare dni pojde do innego, aby zobaczyć czy wszystko jest w porządku, bo osiwieje do tego czasuTrzymam kciuki, a kiedy kolejna wizyta?
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Niestety dopiero 11 października, bo moj lekarz będzie teraz na urlopie. Ale myślę ze za pare dni pojde do innego, aby zobaczyć czy wszystko jest w porządku, bo osiwieje do tego czasuTrzymam kciuki, a kiedy kolejna wizyta?
Też bym tak zrobiłaNiestety dopiero 11 października, bo moj lekarz będzie teraz na urlopie. Ale myślę ze za pare dni pojde do innego, aby zobaczyć czy wszystko jest w porządku, bo osiwieje do tego czasu![]()
Hej, ja przy niedoczynności brałam przed ciążą 25 mg, teraz biorę 50 mg po konsultacji z endokrynologiem. TSH miałam już ponad 3, wcześniej ok. 1.1A są tu może dziewczyny z niedoczynnością tarczycy? Jak u Was z braniem leków po pozytywnym teście?
Ja dostałam zalecenia od mojej endokrynolog żeby jak się uda to podnieść sobie dawkę jeszcze przed wizytą (mam ją dopiero w środę) i tak jak wcześniej brałam w tygodniu Euthyrox 75 a w weekend 100 to teraz mam na odwrót i biorę 100 w tygodniu i 75 w weekend. Niby ufam jej ale się zastanawiam czy to jednak nie za duża dawka? Macie jakieś doświadczenia?
Witaj, rozgość sięCześć dziewczyny, przyjmiecie mnie?
Dziś zaczął się u mnie 7 tc. Jestem już po pierwszej wizycie, zarodek w 5+2 miał 2,3mm i biło mu już serduszko. Pojutrze kolejna wizyta i oczywiście trochę się stresuje..![]()
Witaj, rozgość sięO to miałaś juz bardzo szybko widoczne serduszko
To Twoja pierwsza ciąża?
Ja korzystam z aplikacji Ciąża+Z jakich aplikacji korzystacie?
Witam się i ja . Troszkę późno bo czekałam na USG. Dziś miałam wizytę i serduszko pięknie bije. Jeszcze to chyba do mnie nie doszło![]()
Myśl pozytywnie! Ja w to wierzęJa też mam Hashimoto. Teraz też zaniedbałam, ale przed poprzednią ciążą miałam wszystko ładnie wyregulowane. Brałam 75 na zmianę ze 100, po zrobieniu testu weszłam na czat z endokrynologiem i zalecił mi codziennie 100. Później miałam jeszcze większą dawkę aż na którejś wizycie pani doktor zauważyła, że mam ślady po naklejkach od holtera i stwierdziła, że takie wysokie dawki mogą powodować problemy z sercem (pojawiła mi się arytmia) więc mi już nie podnosiła. Skończyłam chyba na 125 x 5 dni i 150x 2 dni.
Teraz jesteśmy w Luxmed, nie mam starych wyników i lekarka zaczęła od dawki 25, ale już mam podniesiona do 50, pewnie po kolejnym badaniu będę miała znów podniesioną.
U nas od wczoraj lekki sajgon, większość nocy zarwana - najmłodszy ma katar i nie mógł bidulek zasnąć, a jak już zasypiał to tarmosząc mi palcami sutka, co mi niewiele dawało bo i tak nie mogłam spać... Dziś też maruda straszny, no ale ma prawo skoro źle się czuje... Dziś jak na razie miał jedną pobudkę i szybko znów zasnął, mam nadzieję, że tą noc trochę bardziej prześpimy.
Z pozytywnych rzeczy to wczoraj dopadły mnie mdłości - może jeszcze coś z tego będzie?