reklama

Majóweczki 2008

Witam.
Kamilko, spróbuj znaleźć pozytywne strony nierozpakowanej ;-) , ja je widzę, mogę jeszcze jeśc co chcę, wylegiwać się ile wlezie, zaczytywać się kedy chcę, plotkować przez telefon bez przerywania, wybrać się na spacer w 2 minuty a nie w pół godziny :-):-):-):-)na twoim miejscu pożyczyłabym coś do ubrania na swoje gabaryty, zrobiła makijaż i wyszła z domu, nawet na 10 minut
.........bo naprawdę wpędzisz się w deprechę :-(.........i nie myśl że to wtedy minie jak urodzisz, bo moze być jeszcze gorzej......
Świeta prawda. Korzystaj poki możesz bo potem może być tylko... inaczej...

No ale Ola i Mm_81 nie odzywaly sie dzis ............kogos jeszcze pominelam z majoweczek aktywnie sie udzielajacych?
:-(tak tak

W ogóle jakiś głupi dzień dzisiaj...

Jutro idę na wizytę, zobaczymy, co lekarka powie...

Pozdrawiam
 
reklama
:baffled:
hej dziewczyny a ja juz odzylam dopiero wstala spalam 4 godziny:szok::szok::szok: masakra... ale az sie lepiej czuje i psychicznie hehehe zaraz maz przyjedzie i idziemy na spacerek...

No tobie to dobrze:tak::-):szok::szok:Tez bym tak chciała -masz racje wyśpij się bo potem jakieś pare lat dzidzia ci nie da:no::no::-DJa też kożystam ,gdy smam w domku jestem:-D mam cisze i spokój -potem już oge o tym zapomnieć na pare latek:tak:
To i ja do Was dołanczam, ale myślałam, że czop musi byc podbarwiony krwią :baffled:.
Z drugiej strony, skoro wszystkie jestesmy mniej więcej w 34-35 tyg, to może tak po prostu się dzieje.
U mnie do tego jeszcze doszły bóle okolicy "krzyża" i mocne bóle jak na miesiączkę... trzyma mnie od rana. Przespałam się teraz dwie godz. ale mi nic nie przeszło :baffled:

Te bóle jak na miesiączke tez miałam i ten "niby czop też ale wiecie to na pewno sa geste upławy -które tak wygląaja (zwiekszaja sie pod koniec ciąży)i to może was zmylić czop odchodz krótko przed porodem-ewentualnie tydzień przed a to na 100% dziewczyny nie czop ,bo byśmy już dawno urodziły ,połowa z nas dosłownie bo ja tk miałam 2 tyg.temu i jakoś cała jestem:tak:

Ja się żegnam na dziś dziewczynki, coś bardzo zaczęło mnie boleć, zarówno w kręgosłupie jak i brzuszek, położe się- zobaczymy czy przejdzie czy się nasili

Dobrej nocki, buziaki :-)

No no żebys nam czasem nie urodziła tej nocy bo jaja by były hehe:laugh2::laugh2::laugh2:
Ale podejrzewam ,że to przepowiadające masz a i mnie krzyż daje się we znaki :tak:


No ja miałam dziś wizyte i jestem happy bo mała urosła i juz nie jest taką kruszynką -waży 2400 i może dociągnie jeszce w te ostatnie tyg.?Kurde najpierw nie rosła a teraz przybiera w takim tempie ,że jescze jakiegoś kabana urodze!!!:szok::szok::szok:
No a najważniejsze ,że zdrowa moja malutka ukochana córeczka:tak::tak:;-)
Wierciła sie przy usg ,że mam tylko jedno zdjecie -cipuchy dokładne jak na rysunku:laugh2:Ale za to na filmiku widac więcej :tak:.
A i lekarz powiedział ,że już ciąża donoszona i mogę sobie rodzić w każdej chwili -tak jak wyszłam dzis po małego o 14 00 to właśnie w tej samej chwili był kurier z łóżeczkiem i sie mineliśmy bo zostawił avizo także przyjemność składania bedzie jutro:-D:-):tak:I wtedy mogę sobie rodzić Ewentualnie jutro zamawiam wózio bo czekam na kase -ZUS to ma czas ,ąle nie dj boch abyś ty się spóźnił z płatnościa:wściekła/y::angry::angry::no::baffled:

No chciałam sobie jeszcze przed snem poćwiczyć oddychanie i niektóre ćw.rozciągające krocze -ale nie moge wogóle leżeć!!!Tak mnie kregosłup nawala!!!:szok::szok::szok:Masakra-jak ja wogóle ta noc prześpie????Nie wiem sama no i nici a ćwiczeń:no::no::no:
W takim razie uciekam ,zmykam DOBRANOOC WAM KOCHANE!!!
 
Dzień dobry
No ale Ola i Mm_81 nie odzywaly sie dzis ............kogos jeszcze po minelam z majoweczek aktywnie sie udzielajacych?

Od pewnego czasu nie ma też z nami Juany.

:baffled:

No no żebys nam czasem nie urodziła tej nocy bo jaja by były hehe:laugh2::laugh2::laugh2:
Ale podejrzewam ,że to przepowiadające masz a i mnie krzyż daje się we znaki :tak:



Nie ma mowy... umowa jest taka, że wszystkie trzymamy się do Maja, a potem niech się "worek z dzidziusiami" rozwiązuje :-).

Moje bóle wczoraj były nie do wytrzymania i miałam już jechac do szpitala (babka z izby przyjęć mi kazała przyjechać), ale bałam się, że teraz to mogliby mnie zostawić już do końca... więc zostałam w domu.
Nie ma mowy nie dam się :no:

Niestety nie powiem, żeby dzisiaj mi przeszło tzn. te bóle są lżejsze póki co. Na szczęście mam na 16tą wizytę, to lekarz zobaczy co i jak
 
czesc dziewczyny po wczorajszej wizycie u ginka czuje sie troche lepiej ale psychicznie ale fizycznie nie bo boli jak nie wiem ale na szczescie nic sie jeszcze nie dzieje za 2 tygodnie sciagnie mi szew jak bedzie juz jakies rozwarcie a jak bedzie sie ładnie czymac to dopiero za 3 i bede mogła spokojnie rodzic mam nadzieje ze to szybko minie juz sie niemoge doczekac dzis jak pszyjda nam papiery z auta to jedziemy po pszebierak i kosmetyki dla małego i pampersy to na szczescie koło domu mam sklep ale po pszebierak do centrum czeba jechac juz sie niemoge doczekac tak sie ciesze bo myslałam ze nie bede do konca pszygotowana na pszyjscie mojego synka ale na szczescie pieniaszki pszyszły to zadze na zakupach od wczoraj mówie wam jak ja sie ciesze ze juz za niedugo maj :-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-)
 
Cześć Kochane,

Dziś jak na mnie dosyć wcześnie się witam,


No no żebys nam czasem nie urodziła tej nocy bo jaja by były hehe:laugh2::laugh2::laugh2:

jak widać nie urodziłam, ale cała noc nie przespana...w nocy jak już przysnęłam to dwa razy obudził mnie taki cholernie mocny ból, że nie wiedziałam co robić, ale stwierdziłam, że za wcześnie, żeby panikować, więc jeszcze czekam, nie będę jechała do szpitala :no:, jeszcze nie teraz, drogę do szpitala mam prosta i w miarę szybką, więc stwierdziłam, że dopóki ból będzie do wytrzymania (a moge wytrzymać wiele) to będę siedziała w domu. Jutro o 12 mam wizytę u ginka- zobaczymy co powie

Miłego dnia dziewczynki ;-)
 
:tak:Ja również się melduję, no to teraz każdej nocy chyba będą różne niespodzianki. Tym razem straszne skurcze łydek, nie mogłam wstać z łóżka do kibelka, muszę chyba zażyć więcej magnezu.
Bóle brzuszka też były, ale tylko jak sie kulałam z boku na bok, tak było ogólnie spokojnie. :-)
Rano o 8:00 koleżanka smsowała że rodzi, wiec koniec spania z podniecenia, jakbym ja miała jechać na porodówkę. Nie powiem opanowana jest skoro między skurczami pisała do mnie z gg.
 
reklama
witajcie
Dzień dobry



Moje bóle wczoraj były nie do wytrzymania i miałam już jechac do szpitala (babka z izby przyjęć mi kazała przyjechać), ale bałam się, że teraz to mogliby mnie zostawić już do końca... więc zostałam w domu.
Nie ma mowy nie dam się :no:

Niestety nie powiem, żeby dzisiaj mi przeszło tzn. te bóle są lżejsze póki co. Na szczęście mam na 16tą wizytę, to lekarz zobaczy co i jak
no to widze że majówki to opanowane kobiety i nie dadzą się tak łatwo zamknąć w szpitalu bez powodu :-) i bardzo dobrze, też zamierzam nie panikować i być jak najdłuzej w domu, no ale zobczymy w praniu jak to wyjdzie ;-)
choć wczoraj czytałam sprawozdanie z porodu jednej z kwietniówek która na porodówkę weszła z główką między nogami :szok::szok::szok: tak szybko poszło:-p
ja dziś jadę do lekarki ze szpitala w którym mam rodzić, zeby mi dała skierowanie, bo podobno szpital przepełniony i lepiej mieć glejt od lekarza który tam pracuje, żeby nie odesłali
położna mi mówiła, że z akcją porodową to Cię przyjmą i pomogą i pozwolą urodzić ale potem do karetki i odwożą do innego szpitala :szok:
mam nadzieję ze to naprawdę znikome przypadki bo chyba bym się wściekła :crazy:
ja za to żadnych bóli :-( choć to już 37 tydz. skończony i mogłoby się coś zacząć dziać, no nie?
brzuszek sie stawia i tyle:tak: no ale jeszcze sobie bezkarnie polatam po sklepach, koleżankach itp. trzeba korzystać póki można, no nie?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry