Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
jejku Ola, mam tak samo..myślałam już że coś nie tak......kiedyś już o tym pisałam.....ale zostałam źle zrozumiana..........dobrze ze ktoś ma podobnieJa się denerwuję mniej więcej 10 razy bardziej niż przed pierwszym porodem.




. To teraz, jeśli kobietę nie stać na prywatną położną, to nie może mieć gwarancji "ludzkiego" porodu???? Nie mam z jednej strony pretensji do Dziewczyn, które chcą zapłacić, bo wiadomo, że to głównie dla dobra Dzieciaczków. Z drugiej jednak strony takie praktyki nie powinny mieć miejsca w państwowych placówkach!!! Jakby zsumować koszt położnej plus zzo plus koszt porodu rodzinnego, to wychodzi prawie cena porodu w prywatnej klinice (nie jestem pewna, więc proszę mnie poprawić jeżeli się mylę). Takie działania, czyli płacenie za coś, co nam się należy, prowadzą do tego, że standard tych usług obniża się (jeśli oczywiscie nie płacimy) i możemy mieć pretensje wyłącznie do siebie.było już o tym, oj było..........jeśli chodzi o zęby, włosy, paznokcie nie zapłaciłabym......jeśli chodzi o bezpieczeństwo mojego dziecka zapłacę, może w standardowym podejściu położna zaglądająca co jakiś czas w I fazie jest wystarczająca, ja chcę ją mieć cały czas i dlatego jej zapłacę i tak się męczę czemu nie mam mieć poczucia bezp. i komfortu????????? a jeśli trzeba zapłacić.......za plombę światłoutwardzalną też płacę jak nie chcę mieć zwyczajnej...Witam, rzadko tutaj piszę, ale podczytuje Was regularnie i jestem w ciężkim szoku. To teraz, jeśli kobietę nie stać na prywatną położną, to nie może mieć gwarancji "ludzkiego" porodu???? Nie mam z jednej strony pretensji do Dziewczyn, które chcą zapłacić, bo wiadomo, że to głównie dla dobra Dzieciaczków. Z drugiej jednak strony takie praktyki nie powinny mieć miejsca w państwowych placówkach!!! Jakby zsumować koszt położnej plus zzo plus koszt porodu rodzinnego, to wychodzi prawie cena porodu w prywatnej klinice (nie jestem pewna, więc proszę mnie poprawić jeżeli się mylę). Takie działania, czyli płacenie za coś, co nam się należy, prowadzą do tego, że standard tych usług obniża się (jeśli oczywiscie nie płacimy) i możemy mieć pretensje wyłącznie do siebie.
Moje zdanie jest takie, ze jeśli płacić, to w prywatnych klinikach. Swoja drogą to ciekawa jestem czy to jest do końca legalne i jak położne/szpitale się z tego rozliczają...
Pozdrawiam przyszłe mamy i rozpakowane już Majówki (GRATULACJE DZIEWCZYNY)....
było już o tym, oj było..........jeśli chodzi o zęby, włosy, paznokcie nie zapłaciłabym......jeśli chodzi o bezpieczeństwo mojego dziecka zapłacę, może w standardowym podejściu położna zaglądająca co jakiś czas w I fazie jest wystarczająca, ja chcę ją mieć cały czas i dlatego jej zapłacę i tak się męczę czemu nie mam mieć poczucia bezp. i komfortu????????? a jeśli trzeba zapłacić.......za plombę światłoutwardzalną też płacę jak nie chcę mieć zwyczajnej...
... Ehhh, szkoda gadać, smutne to... takie żonglowanie ludzkim życiem... grrrrrrrrrrrrrrr
...ale położna jest......zagląda, zmierzy tętno, podepnie do ktg i leci do następnej, a ja chcę żeby trzymała za rękę, żartowała, stawiała do pionu, przytuliła jak trzeba, chwaliła, i zapewniała ciągle ze wszystko jest ok a ja jestem super :-), a jak trzeba w odpowiednim momencie pognała po lekarza i walczyła o CC. oczywiście to prawie wszystko jest poza standardem w wyżu demograficznym.Tak, ale to nie jest to samo... Bo w razie czego brak tej plomby nie zagraża niczyjemu życiu... A brak położnej przy porodzie moze... Mi tylko chodzi o to, że to powinien być standard.... Ja wiem, to jest zamknięte koło... Teraz już ot tak nie da się tego odkrecić, ale ktoś kiedyś musiał lekarzy i resztę personelu przyzwyczaić do takich praktyk... Ehhh, szkoda gadać, smutne to... takie żonglowanie ludzkim życiem... grrrrrrrrrrrrrrr
...