• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Majóweczki 2008

Maju, hihi na pewno nie wyrzucą innej rodzącej.... pewnie w zależności od postępu akcji każą czekać w szpitalu, zastanowią się jakaś sala porodowa ma szansę się zwolnić do tego czasu.... itd.

A propos pępka, to ja przemywałam spirytusem i patyczkiem. Jeżeli chodzi o proporcje rozcieńczania spirytusu, robiłam to "na oko". I chyba dość dobrze mi wychodziło, kikucik odpadł gdy Maks miał 2 tygodnie.
Gdy zobaczyłam, że już odpada, ale jeszcze się trzyma, zrobiło mi się lekko słabo, czym prędzej przykryłam go pampersem, a przy kolejnej zmianie pieluchy już sam odpadł ;-)
 
reklama
Zapomniałam sie pożegnać! Spadam do wanny, bo już nie mogę czytać o waszych problemach i rozterkach szpitalnych, paranoja jakaś. Dobrze, że mam ten komfort psychiczny i nie muszę się obawiać o miejsce, nie umawiam sie tez z żadną położną, idę na żywioł, jak ostatnio.
Dobranoc!!!
 
Juana, miłej kąpieli. Jednak określenie naszych rozterek jako paranoi trochę mnie zabolało - jeżeli miałaś taki super pierwszy poród, że niczego się nie obawiasz, to zazdroszczę i życzę drugiego podobnego. Ja swój wspominam słabo i za nic nie chcę trafić na tak niepoważną położną jak za pierwszym razem, która na szczęscie nie zdołała zaszkodzić mi ani mojemu dziecku, choć mogło tak być - dlatego się zastanawiam.
 
heh, ja mysle, ze juanie chodzilo raczej o to, jaka paranoja w tej polsce, ze musicie w ogole sie tym martwic!
ja tez jak czytam to az mi slabo, nie wiem, co bym zrobila, gdybym byla w warszawie (bo domyslam sie, ze to warszawskie szpitale). szok. chyba przyjechalabym tutaj, gdzie znam gina, hehe ;-)
mam szczescie, ze moj ginekolog jest ordynatorem, mam szczescie, ze moj szpital ma swietna opinie, mam szczescie, bo polozne i pielegniarki w tym szpitalu sa po prostu aniolami.. i chcialabym, by was wszystkie taki spokoj otaczal przed porodem, jak mnie :-) chociaz poprzedni porod mialam ciezki (18h i kazdy cm rozwarcia wymasowany, bo samo nic nie szlo, mimo maksymalnej dawki oxytocyny przez 8h podlaczonej i inne takie atrakcje ;-) ), to na pewno nie z winy lekarzy czy pielegniarek.. oni wlasnie zadbali o to, zeby moj synek urodzil sie zdrowy, i zebym ja sie czula mozliwie najlepiej :-)
chociaz martwie sie troche o to zzo.. brrr! ale wierze, ze i z tym sie uda :-)
 
Ja dzisiaj przeczytałam wiadomość w naszej lokalnej telewizji że też zaczyna brakować miejsc na porodówkach ale co zrobić gdzieś będę musiała urodzić bo chyba na ulicy mi nie będą kazali a w razie czego pojade gdzieś za Poznań może tam się coś znajdzie:-p chociaż wolałabym żeby przyjęli mnie do pierwszego szpitala do którego pojadę i trzymam się tej wersji a o resztę będę się martwić później:happy:
 
Olu - co do Juany, to wydaje mi sie, ze paranoja odnosilo sie raczej do sytuacji jaka jest, a nie do naszego podejscia... ale moze sie myle. A Ty Olu planujesz zzo? Kurcze, e 1200 za polozna to duzo. Choc obawiam sie, ze na Inflanckiej moga mi tyle samo powiedziec...

Ja na poczatku tez chcialam isc na zywiol, za nic nie placic itp. ale jakos nie podoba mi sie wizja rodzenia 200 km od warszawy, bo i tak odsylaja... Pozatym jesli ktos chce i ma mozliwosc, to uwazam, ze powinien sobie ulatwiac jak mozna... dlatego ja planuje i zzo od poczatku i od niedawna oplacic polozna, zeby miec opieke w szpitalu, a przede wszystkim miejsce w nim...

Maju - tez sie smialam, ze jak ktos mi miejsce gwarantuje, to co - wyrzuca inna rodzaca jak bedzie full??;-) No ale tak to chyba wyglada, ze wtedy dostawia gdzies lozko czy jakos tak... dla swojej pacjentki.
 
Ucieklam ze slonca bo za goraco i twarz juz mnie piekla.
Weszlam do domu i odrazu do toalety i nagle slysze jeden wielki huk,a tu polka z naszymi wszystkim lepszymi perfumami,wodami oderwala sie ......na szczescie moje nic nie ucierpialo ale mojego meza dwie wody poszly!!!! Na szczescie nie te co ostatnio kupilismy i co dostal dopiero co na urodziny.No ale i tak w domu mam jak w perfumerii.......7 szklanych butli przezylo:)

.


Haha za dużo ich na tej półce stało;-):-DNie a tak serio to ty jakiegos pecha od wczoraj masz najpierw komórka a teraz to.....
Wiecie ja dzis padam jak koń po westernie i spuchłam cała jestem z małym w domu i wykończyło mnie pójście i powrót od lekarza na drugim końcu miasta (z małym z kapcia bo ładna pogoda) i potem 2 godziny na placu zabaw ....:oo::unsure::no2:padam nie mam siły nawet klikac ale ciekawośc zwycięzyła-pozatym ja juz pisałam posta o 15 00 ale był długiiiiiiiii(bo widze ,że juz nawet nie nadążam czytać taka produkcja :no:)i mi internet rozłączyło i dalam sobie siana bo nie miałam siły drugiego pisać ale tego teraz mówie napisze bo i gotowe pomyśleć ,że i ja rodze:szok::-D:-DA ja tylko się zmachałam...................
Widze ,że Aurelia jednak w dwupaku -trzymaj się dzielnie juz tylko troche i bedziemy miały nasze skarby:-)
Kochane juz dalej nie dam rady kłade się spać DOBRANOC!
 
No dobra, to już się nie czepiam Juany ;-);-) ja dziś po bojach telefonicznych z babcią mam wysoki poziom adrenaliny we krwi. Faktycznie sytuacja jest idiotyczna w Polsce, jakby nie mogli przewidzieć że jeden wyż demograficzny rodzi teraz kolejny. To oni akurat teraz remontują szpitale. Nie wspominając już o masowej emigracji personelu.

Łaniu, nie wiem jak będzie z zzo.... z jednej strony bym chciała, ale zobaczę jak będzie się posuwać akcja, no i trochę się boję perspektywy wbijania mi czegokolwiek w kręgosłup. A jak się dowiesz o stawki na Inflanckiej, to daj znać ile tam sobie życzą.
 
co do położnych.........ja też tylko z umówioną.....tak rodziłam Maję i było super, w sumie była dla mnie wazniejsza w tej chwili od M. (sorry M.:zawstydzona/y:) spokojna opanowana kobieta, wiedziałam że wie co robi i czułam się bezpieczna
wyszła na 5 min,\. i skurcze były 100 razy gorsze, zaczęłam panikować, płakać.....weszła spowrotem.........balsam na moją dusze:-) i już jej nie puściłam do konca na minutę.........zapłacę każdą kasę..........i niestety wiem że jest wiele fajnych położnych ale one poprostu nie mogą być cały czas przy tobie.........no chyba że nikt inny w tej chwili nie rodzi.........jeśli rodzi 5 - latają jak z pieprzem od łożka do łożka, ja tak nie chcę..............
 
reklama
co do wbijania igiel w kregoslup - ja nic nie czulam, dostalam najpierw miejscowe i nie poczulam nawet uklucia, potem tez nic. ogolnie super sprawa z tym zzo :-) bosze, pliz, zebym i tym razem mogla sie tym cieszyc..!!!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry