reklama

Majóweczki 2008

Dziubek, ja też bym chciała, żeby mi ktoś pomógł pakować torbę..... świadomość tego, że ona leży i czeka, po prostu mnie dobija!

Hehehe, a ja chciałabym to sama robić. No ale tak chyba już jest. Ty ciężko pracujesz więc chciałabyś mieć troszkę chwilki na odsapnięcie. a ja leżę w łóżku już od połowy stycznia i chciałabym w końcu móc coś zrobić:-D
 
reklama
Witam sie wiosennie.Oj duzo stron jak zwykle na klikane.Przelecialam po lebkach na razie i jesli chodzi o szpital Brodnowski to zadnego remontu u nich nie ma i nie bedzie i zadnych pacjentek nie odsylaja.
Po trochu moze nadrobie wasze posty.Teraz piore posciel zeby na slonku i wietree ladnie wyschla,posciel tez wywalam na dwor na wietrzenie.Gotuje krupniczek.
Marlene a tobie kochana gratuluje z calego serca.Wracaj szybko do formy i ciesz sie Nikolka kazdego dnia! Och ja tez chcialam miec Nikolke......
 
Dziubek, tak to już jest, że każdy chce czegoś innego niż akurat ma ;-)

Puchatko, mnie już ogarnia panika.... i niestety zaczynam się trochę wyżywać na najbliższych :-(:-(

Iwonko, a w końcu imię wybrane? Mam wrażenie, że nie?
 
Witajcie i ja sie witam :-)

:-):-) Marlene Gratulacje :-):-)

Ale strasznie dużo naskrobałyście od wczoraj , ponad godzine nadrabiałam zaległości.

Za chwile ma przyjechać kurier i przywieść łóżeczko albo pośćel :-)
 
Olu ja o panice to nawet nie wspomnę :-D:-D mój mąż twierdzi że jestem przygotowana jak na przyjęcie pięcioraczków a ja mam poczucie że chyba za dużo wiem i dlatego się boje że czasem lepsza byłaby błoga nieświadomość :tak::tak::tak:
 
Puchatko..... oj tak takie podejście "jakoś to będzie" na pewno by bardzo ułatwiało sprawę... ale za późno już na to, każda z nas chciała wszystko wiedzieć no to teraz mamy! A tak na poważnie to jest przeogromna zmiana w życiu, niezależnie od tego że sporo osób mówi, że wszystko będzie tak samo (ale to są osoby, które nie mają dzieci).... i chyba teraz zdajemy sobie z tego sprawę. Ja osobiście po raz drugi, bo dla mnie to też będzie ogromna zmiana.
 
hej Dziewczyny
Marlene - Gratuluje!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

a ja chora jak nie wiem...mowie wam teraz akurat musialao mnie rozlozyc jak mam nie duzo do porodu... jakbym dzis trafila do szpitala to chyba bym umarla... mam goraczke bol glowy okropny katar i zawalone cale gardlo...:crazy::crazy::crazy::crazy: caly czas po wczorajszym wyplywie krwi teraz leci mmi taki brunatny sluz... wogole nie mam sily taka jestem padnieta i strasznie bola mnie miesnie i kosci... i polecy... tragedia...
 
reklama
Puchatko, dokładnie - i od teraz zawsze zanim pomyślisz o sobie, to pomyślisz o dzidzi.
Na przykład mój mąż przebąkuje ostatnio coś o pracy w Poznaniu.. a moja pierwsza myśl to "o matko musiałabym zabrać Maksa ze żłobka w Wawie i znaleźć mu dobrą opiekę tam" (a wiem że tu czuje się jak w domu i byłby to dla niego duży stres). Ja wiem, że się zaaklimatyzuję, ale martwię się o niego...

Kamilko biedactwo, może dobrze byłoby się pokazać lekarzowi rodzinnemu? Żebyś faktycznie nie trafiła w takim stanie do szpitala!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry