reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Majóweczki 2008

Hej Dziewczynki. Widzę, że już prawie wszystkie z dzieciaczkami.
Ogromne gratulacje dla wszystkich mam tatusiów i ich dzieciaczków.

Nasza Iga Olga przyszła na świat 18. 05. (4400 g, 57cm).
Poród był dla mnie tak traumatycznym przeżyciem, że do dziś mam łzy w oczach jak sobie przypomnę. Dopiero wczoraj wyszłyśmy.

Zaczęło się 17. odejściem wód, zero rozwarcia, szyjka na 2,5 cm, nad ranem silne skurcze rozwarcie 3 cm i nic się nie ruszało, kroplówka na wywołanie-skurcze tak silne, że padałam na kolana i myślałam, że będę parapet gryzła....(dobrze że Ł. był ze mną), błagałam o znieczulenie i w końcu o 13.30 18 maja decyzja o cc (Całe szczęście, bo mała była 2 razy owinięta pępowiną). Dostałam znieczulenie dokręgowe , później ogólne (po którym miałam komplikacje- okropny ból głowy). Do tego depresja poporodowa. Wam pewnie poszło lepiej.
Opis porodu powinnam wstawić na inny wątek, ale już chyba nie chcę do tego więcej wracać...
A oto nasze szczęście.


 
Ostatnia edycja:
reklama
Witajcie Majowe Cioteczki

Przepraszam, że nie nadrobiłam zaległości na BB, ale jakoś brakuje mi teraz czasu. Obiecuje poprawic się od poniedziałku.

Widziałam tylko liste majowych szkrabów i że jest już taaaaka długa.

GRATULUJĘ WSZYSTKIM MAMUSIOM

W wolnej chwili opiszę Wam swój poród. Skala bólu mnie przerosła :baffled::baffled:, ale byli porzy nas cudowni ludzi, którzy bardzo nam pomogli.
Niestety nie obyło się bez problemów... w drugiej dobie zaczął mi zanikac pokarm, co połozne w szpitalu zbagatelizowały i zwyczajnie przestawiły go na sztuczne mleko, co mały odchorował. On krzyczał a ja płakałam razem z nim :-:)-:)-(
Na szczęscie nasz lekarz rodzinny i kolega męża skontaktował nas z kobietą, która przyjechała jeszcze tego samego dnia i robiła takie "cuda" zmojimi piersiami, że od wczoraj znów karmię małego
Do tego "wysiadły" mi nerki, najpierw jedna, a potem druga, ale jakoś sobie z tym poradzimy.

Najważniejsze, że mamy już dziecko w domciu... nadal nie mogę uwierzyc, że taka istotka sobie siedziała w moim brzuszku i fikała nóżkami :-D:-D:-D i nie spodziewałam się, że można tak mocno kogos kochać

Mąż miał grypsko i zobaczył Szymonka dopiero w środę , więć teraz tatuś peka z dumy i nie odpuszcza małego na krok, aż jestem w szoku, bo nie spodziewałam się po nim takiej reakcji.

A to zdjęcia mojego Pisklaka ze szpitala

Free image hosting by http://www.holdthatpic.com -- Free Online Image Hosting!


Free image hosting by http://www.holdthatpic.com -- Free Online Image Hosting!
 
Iwonka
GRATULACJE, a tak się nastawiałaś na wywołanie i wywołałaś wilka z lasu, a raczej córcię z brzuszka i to jak szybko.
Więc ja zostaję na szary koniec.:sorry2::sorry2::sorry2:
 
Iwonka, gratulacje.....Madamagda, ty jutro rano na egzamin, a potem na porodówkę...czas już na Hanię :)
 
Na rozkaz:-):-):-):-) tego bym sobie życzyła.

A teraz dopiero zauważyłam jakią wielką córunię urodziła Iwonka, zresztą Anetka też :szok::szok: Jestem pełna podziwu.
 
Iwonka gratuluje!!!!!!!
Ja teraz widze pozytywy tego że moja Nastusia była taka malutka!! 2590 a 4 kg to lekka różnica;-)
 
Brzuch mi opadł do samej ziemi :errr::errr:.

Z innej beczki:
kończę właśnie gotować obiadek, dzisiaj pomidorowa z ryżem i pierogi ruskie własnej roboty :tak::happy::tak:
 
Iwonko gratulacje i cudnie że córcia zdecydowała się sama wychodzić :tak::tak:

Dziubek
popieram anusie bepathen czyni cuda :tak::tak:
Pola z Szymonka niezły przystojniak :-):-)
Aneta gratulacje dorodnej córci :-):-):-)
Dotkass fajnie wrócić :-):-) jeszcze troszkę powracamy wszystkie :tak::tak:
 
Przed chwilą pani doktor zadecydowała że przebije pęcherz. Powinno szybciej pójść. Może do wieczora się uda.
 
reklama
wlasnie, Puchatko, superancko, ze mimo obaw dzieciaczki i Oli, i Iwonki zdecydowaly sie wyjsc bez wywolywania!!! naprawde ekstra :-D i prawie ze w ten sam dzien, hehe :-) bo dzien po dniu ;-) faktycznie rownolatki maja w dzieciach :-D

ja wlasnie skonczylam z malzem ogarniac chalupe, dzieci spia, jeszcze podloga do umycia tylko, uff.. to juz przed wyjsciem, zeby nikt nie pobrudzil od razu :-D idziemy na obiadek do D. rodzicow i na zakupy (znaczy takie domowe ;-) )

a wczoraj bylam na czyms, co przypominalo klasyczny shopping ;-) szybko, co? ;-) tylko z moim tata, co mnie okropnie poganial, grrr, a maly calutenki czas spal :-D

dobra, koncze, bo sie mlody nr 2 obudzil :-) i chce cyca!

dziubek - ja ci za to polece prawdziwy hit z dziedziny brodawek bolacych ;-) masc PURELAN z medeli chyba. do kupienia w aptece. czyni cuda :-) albo zwykla lanoline, nie wiem, ale chyba tez mozna kupic w aptece :-) plus wietrzenie cycusiow miedzy karmieniami ile sie da. plus do tego nakladki silikonowe z aventu - mistrzostwo swiata i wcale nieprawda, ze zaburzaja rytm ssania. zakup sobie i poczujesz ulge :-)
 
Do góry