reklama

Majóweczki 2008

reklama
Aniusia80
Jesteś cudowna, zadzwoniłam do tej hurtowni i niedługo beda go mieli na stanie. Najważniesze żebym go dotkneła bo potem moge go sobie kupić na allegro, nie bedzie z tym problemu. Dziękuję:-):-):-):-):-):-):-)
 
Iwonka
Ty wiesz że jak oglądałam bloga twojej córci się rozplakałam, chyba ta muzyka w tle nastraja do łez (szczęscia oczywiście)
 
Nie musisz kupowac na allegro, mozesz zamowic w sklepie i odebrac go np dopiero jak juz malenstwo bedzie na swiecie, wyslesz tam meza po niego i po sprawie.
Zamawiasz w sklepie kolorek i bedzie tam na Was czekał. Jesli chodzi o ceny to sa nawet tansze niz na allegro, przynajmniej tak jest w Zabrzu. Ja do allegro czasami jestem nieufna, nie ma to jak na miejscu zobaczyc czy jest wszystko ok. Bo jednak rysy i jakies przetarcia sie zdarzaja.
 
Właśnie wygoniłam małża na 20 minut z Oliwcią do sklepu, nawet nie zaprotestował pewnie rekompensuje to wczorajsze trzaskanie drzwiami:wściekła/y:;-):tak:

Iwonko - ja też mam bloga na smykach tylko zanidbuję go bardzo jakoś nie starcza mi czasu wogóle na pisanie tam. Ostatnią notkę mam z początków listopada :zawstydzona/y:Ale podczytuje Ulotnych :-) Zawsze się usmiejś

madamagda - to taka szyjaca mama to skarb :-) Ja niestety takich skarbów w rodzinie nie posiadam ale za to usługi krawieckie na osiedlu mam pewnie jutro się zapytam ile by takie przerobienie kosztowało
 
Madamagda ja zrobie dokładnie to samo, zamowie a jak bede w szpitalu lezała juz z dziciątkiem to wysle meza po niego i bedzie na nas czekał wozeczek w domku:-)
a potem kilka dni i pierwszy spacer:-) juz sie nie umie doczekac tych chwil :-)
jeszcze pół roku.....
 
Ech ja mam wizyte drugiego grudnia co trzy tygodnie, pewnie zleci zrobic kolejne wyniki.Tylko ze jak ostatnio po pobraniu krwi zemdlalam i niestety zawsze tak mam jesli chodzi o klucie, chyba na kolejnej wizycie mu powiem bo sobie nie wyobrazam kroplowki i na bank odlece a to by moglo by byc niebezpieczne przy porodzie ....

Co do tego wozka to my z M tez sie na 99% na niego zdecydowalismy, chyba ze cos podobnego wpadnie w oko. Na dniach pujde do sklepu i podpytam czy dalo by rade zamowic go.

Dzis jedziemy do rodzicow i do pn nie bede miala neta ech jak ja bez was wytrzymam :baffled:
 
reklama
Wiktoria, ja też nienawidzę pobierania krwi, a jak u dentysty dostaję zastrzyk ze znieczuleniem to zawsze robi mi się słabo... ale przy porodzie jakoś te wszystkie lęki i zasłabnięcia zniknęły a też mnie kłuto (kroplówka). Byłam dość mocno skupiona na innych doznaniach echem echem ;-);-) I jakoś nie było czasu się martwić o wbijanie igły itd. Także głowa do góry, będzie dobrze!!

A ja chodzę do gina co miesiąc... własnie się nie mogę do niego dodzwonić żeby się umówic.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry