Ola niby takie rzeczy wiem... ale niunia to moje pierwsze dziecko i boję się, że coś jest nie tak... echhh.. pisałam już że mała spadła NM z kanapy i od tamtej pory boję się, że coś mogło jej się stać.. wiem paranoja :-). muszę się tego wyzbyć ;-)
no tak. dzieci różne rzeczy wymyślają.
opowiem wam co moja zrobiła wczoraj: wracałam ze spaceru i jak zawsze: mała na ręce, klucze w garść, a smoczek w paszczę - oczywiście moją paszczę, bo mała mogłaby go wypluć.. no i idziemy po schodach. a niunia na prostych łapkach oparła się o mnie, centralnie popatrzyła mi w twarz, wybałuszyła ślepiki, po czym ryknęła śmiechem :-)
no tak. dzieci różne rzeczy wymyślają.
opowiem wam co moja zrobiła wczoraj: wracałam ze spaceru i jak zawsze: mała na ręce, klucze w garść, a smoczek w paszczę - oczywiście moją paszczę, bo mała mogłaby go wypluć.. no i idziemy po schodach. a niunia na prostych łapkach oparła się o mnie, centralnie popatrzyła mi w twarz, wybałuszyła ślepiki, po czym ryknęła śmiechem :-)
jak zacznie nawijac to bedziesz chciala zeby przestala
ja czekalam na nia a ona na mnie
teściowej która oczywiście wcale nie bierze tego pod uwagę 





.I co chwila mnie to byudziło i wogóle mnie już męczy

czasem tragiczne w skutkach