reklama

Majóweczki 2008

Anulaaa
dobrze że nie zbagatelizowałas, wiem dokładnie co przezywałaś, bo 2 razy miałam takie plamnienia, ale dla pewności nie dźigaj Oliwki i uważaj na siebie:-)
 
reklama
Ale jest plus tej sytuacji, dała do myslenia mojemu mężowi, i zdał sobie sprawę, że musi mi zacząć pomagać, bo do tej pory praktycznie całymi dniami był poza domem, mówi, że od poniedziałku się wszystko zmieni zobaczymy, a ja na siebie dmucham....Po prostu trzeba zwolnić. Ale najważniejsze że z fasoliną wszystko dobrze, najbardziej się bałam opuszczonego łożyska bo wtedy szpital, a moja mama wyjeżdża na tydzień i co z małą.......Ale wszysko jest dobrze :-)

Madzia - Nie zmuszaj się do imprezowania, masz prawo nie iść:-) A połówek powinien zrozumieć
 
Witajcie dziewczyny
Anulaaateż bym na Twoim miejscu się wystraszyła i pojechała do szpitala. Dobrze że wszystko jest w porządku.
U mnie wszystko ok siedze w domu i się nudzę. Ale od stycznia zabieramy się za remont łazienki i pokoju dla dzidziusia więc będzie dużo pracy już się boję na samą mysl o tym bałaganie ale wolę to zrobic teraz żeby wszystko było gotowe jak dzidziuś będzie juz w domu
 
Witajcie brzuchatki:-)
Oj dzieje się, u każdej coś:-( jakbyśmy nie mogły mieć tych 9 miesięcy spokoju, ech...
My z J też zostaliśmy zaproszeni dziś na imprezę, ale po naszych ostatnich nerwach chcemy mieć troszke spokoju i czasu dla siebie. Zostajemy w domku z czerwonym winkiem i poprzytulamy się troszkę:tak:.A jak!
 
anula współczuje przeżyć ja raz miałam taki jakis dziwny śluz tuż przed wizytą u ginka i tez mi na moment serce w gardle stanęło dobrze jednak że wszystko w porządku ja rozumiem że trudno Ci się jest oszczędzać bo masz w domku już jednego szkaraba dlatego trzymam kciuki za długotrwale i owocne przebudzenie męża:tak::tak:
Magda ja się nie czujesz fajnie to nie idź nic na siłe :tak::tak:
Ola wiesz ostatnio jakoś tak wszyscy co ich spotykam a dwowiadują się ze ja w domku to mi tekst taki zasadzają najbardziej mnie zabolało jak powiedziała to kuzynka mojego J bo kurcze sama miała zagrożoną ciążę i cała siedziała na zwolnieniu a Igor ma dopiero 8 miesięcy jak to szybko się zapomina :-(:-(

Ja z imprezowaniem dzisiaj nie mam problemów bo choć mó męzuś ma imieninki to idzie na 18 do pracy i wróci dopiero rano odbijemy sobie kiedy indziej:tak::tak::tak:
 
Hej babeczki, wpadam się przywitać :-). Poczytałam co u Was, ale przy Małej nie byłam w stanie nic napisać. Wiecie, ja zazdroszczę trochę tym przyszłym mamom, które mają szansę się rano wyspać. U mnie takich szans nie ma :-(. Dzisiaj np. moje dziecię wstało o 5 rano i już po spaniu, w dzień ledwo za nią nadążam. Marzy mi się taki 1 dzień nicnierobienia... tylko spaaaanie. Pozdrawiam i odpoczywajcie mamuśki póki jeszcze Wam dane :-D:-D
 
Anulaa dobrze ze wszystko jest ok juz
Aurelia milego wieczorku zycze
Puchatka wszystkiego najlepszego dla meza z okazji imienin
Niesia o 5 rano szok.Moja sie tak budzila juz bardzo dawno i to latem jak wczesnie bylo widno a teraz to tak srednio do 8 rano spimy a czasem nawet do 9 :)
Wigma no to cie czeka troche balaganu ale jak przyjemnosc z urzadzania pokoju dla dziecka
OlaK i jak po rozstaniu z niania i wogole.....?
A my wlasnie wrocilismy z marketu,bo byla juz lodowka pusta no i oczywiscie jak sie konczy to wszystko lacznie z chemia....A takie bole brzucha mialam ze siadalam da podlodze bio nie moglam wyrobic,polecialam nawet do toalety sklepowej zeby sprawdzic czy nic mi tam sie nie dzieje...Na szczescie juz jest lepiej i zaraz sie klade polezec....
 
Anulaaa uwazaj na siebie kochanie. Swoją drogą , co za palant ten profesor. Niektórzy myślą,ze jak mają jakiś tytul przed nazwiskiem to sa cholernie ważni...
Szkoda słów
Puchatka w nosie mniej wszystkich mądrali. to Twoja ciąża, Twoje maleństwo i jak bedziesz miała ochotę to leż i nie ruszaj paznokciem. A wszystkim nic do tego:wściekła/y:
 
Niesia o 5 rano szok.Moja sie tak budzila juz bardzo dawno i to latem jak wczesnie bylo widno a teraz to tak srednio do 8 rano spimy a czasem nawet do 9 :)

A my wlasnie wrocilismy z marketu,bo byla juz lodowka pusta no i oczywiscie jak sie konczy to wszystko lacznie z chemia....A takie bole brzucha mialam ze siadalam da podlodze bio nie moglam wyrobic,polecialam nawet do toalety sklepowej zeby sprawdzic czy nic mi tam sie nie dzieje...Na szczescie juz jest lepiej i zaraz sie klade polezec....
Iwonka ja właśnie nie wiem, co się stało temu mojemu dziecku. Latem też spała dłużej, powiedzmy do 6:30 - 7:30, a teraz to nawet budzi się z krzykiem, jakby jej się coś złego śniło. Pewnie tak właśnie jest, w ciągu dnia gromadzi tyle wrażeń że nawet w nocy to pewnie przeżywa.:dry::confused::baffled:
Mówisz, że bolał Cię brzuch? Kurcze, mnie wczoraj też tak bolało, od przeciążenia pewnie. Leżałam od popołudnia do wieczora. Zaczęło się, jak wróciłam ze spaceru z Małą, którą pchałam w wózku, prawie po lodzie. Niby jeszcze żwawe jesteśmy, bo nam brzuchy jeszcze nie przeszkadzają, ale proszę jakie mogą być efekty. Ja to się boję zabierać za mycie okien i wieszanie firanek :confused::-(
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry