reklama

Majóweczki 2008

Ja też uważam, że warto by było odstawić od piersi na jakiś czas, żeby sprawdzić i mieć pewność. Czasem w takich sytuacjach przejście na modyfikowane pomaga. Wiem, że się zżyłyście i ciężko by Ci było, ale jakby to miało pomóc Neli, to myślę, że warto się poświęcić.
Oczywiście tak sobie głośno myślę, mam nadzieję, że Cię nie uraziłam :)
 
reklama
kathy musi być ci naprawdę cieżko:-( nie dziwię się,że masz pretensje do lekarzy ale tak szczerze to pewnie do jakiego nie pójdziesz ,do każdego będziesz miała jakieś zastrzeżenia:tak: każda matka tak ma jeżeli lekarz nie powie od razu albo nie pomoże jej dziecku:tak:
mogłabys naprawdę spróbowć z tym mlekiem:tak: to tylko na początku wydaje się ciężko z nocnym wstawaniem ale możesz to sobie ułatwić,przygotuj sobie wcześniej zimną wodę w butli a w termosie gorącą,nie będziesz musiała czekać aż sie zagotuje:tak: jeśli jest tak żle to spróbuj wszystkiego:-)
a może czas najwyzszy przejśc całkiem na butle bo póżnej będzie ciezko:confused:
ja karmiłam do pół roku,podobno do tego czasu mleko matki jest najbardziej wartościowe;tak:
życzę Nelci szybkiego powrotu do zdrowia:tak: trzymam kciuki:happy:
 
kamilka i kangurka niedługo napewno wszystko sie ułoży:tak: jestem optymistką i nigdy długo nie przejmowałam sie problemem:-) zawsze mówiłam,ze co ma być to będzie a gorzej już byc nie może:-D
mały wtał przed chwilą po dwóch godz.drzemki i teraz tańcuje przy piosence o dżunglii:-D
suuuper:-D
 
Kathy ja tez mysle zebys zaczela dawac mleko modyfikowane:tak:juz Ci kiedys napisalam o tym:-)wiem ze Ci trudno,ja musialam zrezygnowac po miesiacu i wierz ciagle plakalam bo mi bylo tak szkoda mleka ale pomoglo:tak::tak:Pol roku wystarczy karmienia jak napisala natanek.moze jej to pomoze,ja sprawdzalam wszystko,diete itd i pomogla dopiero rezygnacja z piersi:-(ale coz dziecko jest najwazniejsze a mleko sztuczne nie jest gorsze-teraz to wiem.Znajdz odp,zapytaj dziewczyn jesi sie zdecydujesz bo ja nie znam polskich-ja mam odp bebilonu2 wkrotce przechodzimy na trojke bo juz czas:tak:mysle zebys sprobowala nr.2 jakiegos bo tez wkrotce bedziesz musiala zmienic,one sa do roku:tak:Amelka musi miec czas by sie przyzwyczaic:nerd:
Kazda z nas stara Ci sie doradzic ale zrobisz jak zechesz:confused:

Iwonka wlasnie,co jest u Ciebie ze malo jestes:confused:cos przeoczylam??male juz lepiej sie czuja czy nie:sorry2::sorry2:

ide robic obiadek,dzis chinskie--jung-jang jong:-D:-D:-D:-D
 
witam pod wieczór
byłyśmy dziś w zoo. Zosi podobały się małpy. siedziałyśmy tam ponad 2 godziny. byłyśmy u papug, ale one nie wzbudziły takiego entuzjazmu jak małpiszony.
teraz pewnie pójdziemy się kąpać.
jestem bardzo zmęczona.
kwiateczek nie wiem co się stało, ale na widok Konrada moja mała zaczęła płakać :szok: może serce jej złamał paskudnik ;-)
 
Kinia, super, że byłyście w zoo. My też musimy się wybrać jak będzie ciepło. W tamtym roku zdechła nasza kochana krakowska słonica:-(, ale już jest chyba nowa.
 
Kangurka, ja to jestem zacofana, czas mi tak szybko leci. Słonica Birma zdechła w 2006 roku, jak były straszne upały, przewróciła się w basenie, jak już ją podnieśli to nie chciała jeść ani pić. Nie udało się jej uratować :zawstydzona/y: Zoo miało szukać nowego słonia, więc pewnie już znaleźli.
 
reklama
kupiłam sobie karnet do zoo. na rok kosztuje 100zł i nie ma limitu.
po za miejscami gdzie obrzydliwie śmierdzi - koło wybiegu "koniowatych" - to jest co całkiem fajny park. w warszawskim zoo jest plac zabaw dla dzieci, ale pewnie tak jest w każdym. wolę pójść tam niż do parku praskiego. :-)
wykąpałam już małą. wypiłabym sobie piwko, ale poczekam aż uśnie.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry