szopek
Mama Kniazia Burubara
Wszystkiego najlepszego dla weekendowych jubilatów/jubilatek i dzisiejszej Nastusi Zwolinki.
Ja już pojadłam chińszczyznę ... tylko taką z Łęgowa czyli zupka "chińska" Złoty Kurczak z Vifona.
Już 3 dzień ją odchorowuje bo mam kłopoty z wątrobą i jeść jej nie powinnam, ale nie potrafiłam się jej oprzeć. Już nałykałam się prochów, nie mogłam poraczyć się piwem w weekend, sałatka z pieczarkami mnie omineła, dziś P. kusił mnie colą, ale nie mogę nic niezdrowego, ciezkostrawnego czyli dobrego.
A z innej beczki...az sie nóż w kieszeni otwiera Nocny spacer bez ubrania - Informacje - portal TVN24.pl - 02.03.2009
Ja już pojadłam chińszczyznę ... tylko taką z Łęgowa czyli zupka "chińska" Złoty Kurczak z Vifona.
Już 3 dzień ją odchorowuje bo mam kłopoty z wątrobą i jeść jej nie powinnam, ale nie potrafiłam się jej oprzeć. Już nałykałam się prochów, nie mogłam poraczyć się piwem w weekend, sałatka z pieczarkami mnie omineła, dziś P. kusił mnie colą, ale nie mogę nic niezdrowego, ciezkostrawnego czyli dobrego.
A z innej beczki...az sie nóż w kieszeni otwiera Nocny spacer bez ubrania - Informacje - portal TVN24.pl - 02.03.2009
może serce jej złamał paskudnik ;-)
moj synek bedzie szanowal kobietki

dzis sie dowiedzialam ze daja jej kinedrki te czekoladki,do picia herbate jak sie babci przypomni(ona teraz sie nia zajmuje)i je obiad wieczorem z nimi,jak wroca z pracy i to co oni



