Witam tak pozno ale mialam robote w domu,pranie,sprzatanie,gotowanie,zabawa z dziecmi.Wogooe to jestem nie wyspana.O 3 Kaludia sie obudzila i zrobila sobie drzemke godzinna,a gdy juz ja uspalam to zadzwonil R telefon od ochrony ze w jednej firmie sa po otwierane drzwi ,i zaczely sie telefony cop pol godziny i kuzwa spac juz nie mogla,a jak o 7 ej moj kustyk po kustykal w koncu do pracy,bo siedziec moze a umysl ma cały(raczej resztke) to chcialam sie zdrezmnac spokojnie to kurczaki sie obudzily i koniec spania.Na 14:30 idziemy do lekarza z sesja fotograficzna krostek na brzuchu u Klaudii ;-)
Co do lalki Barbie to mysle ze zdecydowanie za wczesnie a lezec nie ma sensu. Jednak te jej dlugie patykowate nozki i szpiczaste rece, krzywde moga zrobic w oko .Szczerze to tak Vanesska zaczela sie doiero od niedawna bawic tymi lalkami Barbie,ale nie tak z zadnym zapalem.Mysle ze 5 latka to juz tak,bardziej sie zabawi,choc ta lalka co dostala teraz na gwiazdke ,bylo napisane od 3 lat.
EDIT
Wlasnie o tym zaparciu,ja tez czytalam naopewno tu ma
rodziceradza.pl wypowiedz jakiejs pediatry ze jablka jedna jesli juz to troche bo jednak po nich sa tez zbite kupki,napewno sliwki suszone i cos tam jeszcze pisala ale nie moge a raczej nie mam teraz czasu znalezc ..
Marchew jak pisala Kangurka tez warto ograniczyc bo ona jest na zaparcia.