Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
, bo już dawno do tej godziny nie spałam, no chyba, że R do pracy nie idzie to wtedy odsypiam, ale dziś szedł
W tym samym czasie na discovery travel&living jest ( codziennie) program o tatuażach , który uwielbiam.
:-), dziś na pewno będę oglądać, no chyba, że zapomnę...a nie o 20:00 usypiam Ami :-(
a jak bym teraz na 3 dała jej jakąś dużą pakę kredek i fajna malowankę?









bardzo fajny pomysłWitam.
A właśnie, jak już o prezeńcie to napiszcie co myślicie o czyms takim:
Ja mojej chrzesnicy na urodzinki kupuję coś takiego raczej skromnego, na 1 był basen, na 2 książka z trójwymiarowymi obrazkami a jak bym teraz na 3 dała jej jakąś dużą pakę kredek i fajna malowankę?
Myślę, że dobrym pomysłem byłoby zapakowanie prezentu w wielką paczkę, w którą włożysz właśnie kredki, kolorowanki, jakieś farbki, wycinanki, może taki zestaw do odrysowywania jakichś zwierzątek np., sama nie wiem, ale wydaje mi się, że dzieci uwielbiają rozpakowywać prezenty, a jak znajdą wiele różności w środku to będą jeszcze szczęśliwsze...możesz jeszcze dodać jakieś baloniki czy coś takiego![]()
Są też takie duże księgi z malowankami, nie wiem jak to w praktyce się sprawdza . mamita, to postaw swojego przed faktem dokonanym, kiedyś musi być ten pierwszy raz...ja też myślałam, że mój R nic nie zrobi, ale kiedyś napisałam mu jak ma robić kaszkę, co dać na śniadanie jakbym nie wróciła na noc, i co ma jej dać w nocy do picia, gdyby jej się chciało...poprostu wyszłam...teraz sam mnie często wygania, bym się rozerwała. Uwierz mi, że oni tak się boją, a jak zostaną sami to czasem nawet lepiej sobie dają radę niż nie jedna zmęczona już obowiązkami Mama
to jest po 20, nie mam programu TV ale gdzieś bliżej 21- jest L.A Ink a potem Miami Ink, o salonach tatuażu.O kurcze super, że piszesz, nie wiedziałam, al też jak Ty mam hopla na punkcie tatoo:-), dziś na pewno będę oglądać, no chyba, że zapomnę...a nie o 20:00 usypiam Ami :-(
A kilogramy zrzucisz, zobaczysz. Tarczyca niestey płata takie figle, ale to wszystko minie ;-) Ja z kolei miałam nadczynność i wyglądałam jak szkielet powleczony skórą. Ludzie na ulicy gapili się na mnie z przerażeniem, a ja marzyłam o tym, żeby zapaść się pod ziemię. A tatuaż fajny, mi tam się podoba.TU masz fotkę jakoś przed 3 lat, poczatki ciąży z Majką, teraz niestety mam okolo 30kg więcej których za cholerę nie potrafię zgubić![]()
moj G wywabial sobie tatuaz
w wojsku po pijanemu mu zrobili konika mnorskiego na przedramieniu
tzn mial to byc ponoc konik ale go nie przypominal podobno


wywabil go ale troszke kropek po nim zostalo choc osobiscie uwazam ze slabo bylo widac
teraz w to miejsce zrobil drugi by te kropki zakryc:tak







ale to chyba prezent dla męża koleżanki 
