reklama

Majóweczki 2008

hej dziewczyny

ja dzis mialam koszmarna noc koszmar:wściekła/y::wściekła/y:
Adas mi w nocy zrobil kupe i p[rzez sen zaczal sie wiercic plakac wiec wstalam dalam mu pic a on wpadl w taki placz ze :szok::szok: no to przebralam mu pieluche ale mu sie zdazyla pupa odparzyc nie wiem ile on z tym spal?? bo jak usnal mial czysto.. i sie tak rozplakal i histeri zlapal ze az sie 3 razy zwymiotowal:angry::angry::angry: nie wiem co mu sie dzieje:baffled::baffled::baffled:

ponosilam go usnal mi na ramieniu:-(:-(:-( i polozylam go dalej spal ale ja jestem wykonczona juz 3 noc jak mu cos odbija...

w dodatku u nas byla taka burza ze koszmar az sie balam tak trzaskalo strasznie a moj maz nic nie slyszal spal jak zabity ale moze dlatego ze ja do 2 nie spalam:sorry::sorry::confused2::confused2:
 
reklama
Ale upał :eek::eek::eek:, pozostaje nam posiedzieć na balkonie z miską wody i tak też zrobimy, Mamę poprosułam, żeby wracając z pracy kupiła mi jakieś owoce, a na plac zabaw wyruszymy dopiero jak R wróci z pracy i zje obiad czyli po 17:00. Amela marudna, cóż taka pogoda, raz leje i zimno, a zaraz na drugi dzień upał, w bloku jest to nie do wytrzymania :no:
 
Witam z rana!
parszywie się dzień zaczął (więcej na zamkniętym:zawstydzona/y:).
Dawno nie zaglądałam na ogólny, widzę że co niektóre dzieciaczki jakiś wirus złapał. Zdrówka dla malusińskich i Dziubek dla ciebie też. Mi się chyba zbliża @ bo nerwowa strasznie jestem i boli w podbrzuszu niemiłosiernie:zawstydzona/y::baffled:
Dziś mija miesiąc na diecie i mamy 4-tą rocznicę ślubu, a ja zapomniałam.
 
Ostatnia edycja:
Dotkass- teraz sie bawi jest grzeczny ale on tyle robi kup ze jego pupa nie ma chwili odpoczynku i nie moge mu jej doleczyc:baffled::baffled: daje mu pic zeby sie nie odwodnil ale co z tego jak on co sie nie napije albo zje to zaraz jest kupa:eek::eek::eek:

ja chyba pojade na weekend do dziadkow odpoczne troche pobede z malym na dworzu pojde do rodzinki i nad rzeke:):-):-):-)
 
ja chyba pojade na weekend do dziadkow odpoczne troche pobede z malym na dworzu pojde do rodzinki i nad rzeke:):-):-):-)

Świetny pomysł, byle tylko pogoda była :tak::-)

Amelcia właśnie zasnęła przed chwilką, zobaczymy ile pośpi w taki żar, w mieszkaniu duchota, gdyby nie wiatrak to nie było by wogóle czym oddychać :no:
 
mamita witaj :-)

żyjemy... własnie idę spać bo jak znam życie pobudka o 6 a jeszcze w między czasie na mleko

Branoc Paniom

Witaj Cosmo!

Witam z rana!
parszywie się dzień zaczął (więcej na zamkniętym:zawstydzona/y:).
Dawno nie zaglądałam na ogólny, widzę że co niektóre dzieciaczki jakiś wirus złapał. Zdrówka dla malusińskich i Dziubek dla ciebie też. Mi się chyba zbliża @ bo nerwowa strasznie jestem i boli w podbrzuszu niemiłosiernie:zawstydzona/y::baffled:
Dziś mija miesiąc na diecie i mamy 4-tą rocznicę ślubu, a ja zapomniałam.

Z okazji Rocznicy Ślubu najserdeczniejsze życzenia zdrowia, szczęścia, wszystkiego co daje radość oraz doczekania w dostatku Brylantowych Godów:-)

Dotkass- teraz sie bawi jest grzeczny ale on tyle robi kup ze jego pupa nie ma chwili odpoczynku i nie moge mu jej doleczyc:baffled::baffled: daje mu pic zeby sie nie odwodnil ale co z tego jak on co sie nie napije albo zje to zaraz jest kupa:eek::eek::eek:

ja chyba pojade na weekend do dziadkow odpoczne troche pobede z malym na dworzu pojde do rodzinki i nad rzeke:):-):-):-)

Zuzia tez przez 4-5 dni tak miała. Robiła kupki po 5-6 razy dziennie i ciągle ulewała-nawet 2 godz po jedzeniu., i w nocy ciągle wstawałam. Ale obyło się bez lekarza. Teraz jest ok. Poza tym że marudzi ostatnio:baffled:

A u nas tradycyjnie upał. Zapowiadali silne burze i wiatry ale na szczęście nic nie było. Zuzia już drzemie bo ostatnio pobudki przed 7 urządza.:szok: A ja mam lenia że hej:eek:
 
hej

jeju jaki upał żyć sie nie da :-D

Ha-nn-ah wszystkiego najlepszego z okazji rocznicy! my swoją obchodziliśmy niedawno, ale jak każdą jedną osobno... już sie przyzwyczaiłam...może następnych juz nie będzie...?

Kamilka kup tormentiol, u nas strasznie pomaga... w dzien Młody robi mnustwo kupek, kolejne zeby... musze jechać do Wrocławia i zabrać karty z przychodni bo inaczej mi tu modego nie zaszczepią a w koncu dłużej zdrowy (tfu, zeby nie wykrakać)
 
reklama
Dziękuję dziewczyny za życzenia!
My własnie wróciliśmy ze sklepu. Drałowałam bardzo daleko żeby dostać świeżą makrelę, a okazało się że dopiero o 13:00 będzie:no:
W taki żar wracałam ledwo sił, myślałam że spłonę. Jak tylko przekroczyłam próg domu, przebrałam się w strój, małą rozebrałam i hoooopsa do basenu, ufffff ale ulga....:-p
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry