reklama

Majóweczki 2008

Cosmo, dzięki za mocne trzymanie kciuków, udało się od dziś jesteśmy właścicielami domku na ogrooooooooooomnej działce :tak: do końca września muszą nam zdać domek i klucze, już nie mogę się doczekać, ale nie posiadam się ze szczęścia...trzecie marzenie spełnione...chwila odpoczynku i będę mogła zacząć marzyć od nowa ;-):-):-):-):-):-). Co do zaproszenia, Ty wiesz, rozmawiałyśmy wczoraj i zawsze będziesz mile widziana :tak:
Ale jestem szczęśliwa, szkoda tylko, że opić nie mogę, no chyba że Colą light :-p;-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-)
 
reklama
Hej,
Byłam dzisiaj z małą u ortopedy. Zuzia stawia troszkę stópki do środka. Mamy tylko pilnować żeby siadała po turecku i butki tylko z wyprofilowanym wnętrzem kupować. Tak więc chyba nie jest źle. TAk poza tym to stara bida. Dzień jak codzień:-)

Dotkass - super , gratulacje. Od września będziesz mogła urządzać swój wymarzony dom!!!!:tak:
Co do tego nastawiania się na dziecko to chyba masz rację. Muszę wyluzować troszkę:tak:

panistepelek - dużo juz gada Twoja mała. Fajnie że okazało się że jest więcej dzieci. Będzie Wam weselej;-)
 
hej dziewczyny

ja dopiero teraz bo dzis rano pojechalam zawiesc malego do swojej siostry no i do pracy...

a po pracy sprzatanie gotowanie i prasowanie teraz chwila wytchnienia... jutro ide malego rano obciac mam nadzieje ze nie bedzie scesji:eek::eek::confused2::confused2:

zmykam spac bo poza tym u mnie nic ciekawego napewno zyje..
 
Dotkass GRATULUJĘ!!!!

BYłam dziś z kuzynkąw katowicach, zachciało nam sie wielkiej Galerii handloweji co?auto poszło... jakiś wężyk od chłodnicy jej zgnił i masakra byla... jeden koleśkazał kupić scierę i to zawiązał powiedział,ze spoko dojedziemy do domu kupiłyśmy płyn bo cały wylecial dziurą (poza tym zgniciem jeszcze dziura była w tym wężyku) okazało sie, że leje się jeszcze bardziej... Na szczęście przed nami zaparkował koleś (moja kuzynka warzy ze 140kg a ma branie jak nie wiem) pomógl nam...zadzwonił po swojego syna i ten nam się nad tym spuszczał z 4h... trzeba było poksylina kleić, no ale jakoś dojechałyśmy. Matka na mnie wściekła bo zostala z młodym a miała na jakiś pokaz iść więc nie posza bo może z pół h temu wróciliśmy. Dobrze, że Majka była grzeczna... Fajny był ten koleś co nam naprawiał, nagapiłam się na jego boskie nogi :-D:-D:-D
 
Witam się cała szczęśliwa :-)

Pogoda cudna, cóż jeszcze chyba wszystko w pięknych barwach :tak:

dziubek, od września to niestety nie zacznę, bo dopiero z końcem września muszą oddać nam klucze, więc w październiku zacznie się szukanie ekipy do roboty, jak dobrze pójdzie to może na Święta Bożego Narodzenia tam zamieszkamy, ale nie będziemy się spieszyć, co weekend napewn tam będziemy :tak:;-):-). Najważniejsze, że już mamy coś swojego :-)

cosmo, ale miałyście przygodę :no:, a z nóg kolesia się uśmiałam jak nie wiem :-D:-D:-D, ach Ty spragniona ;-):-p:-D:-D:-D
 
cosmo hehe nie ma to jak zgrabne nogi :-p no to mialyscie farta niewiem czy pamietasz jak pisalam ze mi sie stalo podobnie tyle ze chlodnica walnela i tez plynu nie bylo olej sie zagotawal auto mi zgaslo z pod maski dym :baffled:

Dotkass gratuluje :-) chyba nic wiecej nie trzeba pisac ;-)
 
Wiktoria pamiętam, pamietam to z tym nowym samochodem takie przeoje miałaś.. mi to się wczoraj cały czas chichrać chciało, ale ja taka walnieta jestem zawsze jak jakies kłopoty to ja w śmiech.Ciekaweczy To sie leczy? :rofl2::rofl2::rofl2:
 
reklama
Hej,

Cosmolady - przygodę miałaś niezłą:tak:ja tam tyłeczke bym obejrzała;-)

Moja Zzuzia coś pokasłuje. Ja jeszcze siedzę w kuchni i soki z malin robię. Zejdzie mi się chyba do północy. Niedługo w końcu skończą się te przetwory i będzie można odetchnąć:tak:

Zuzi idą kolejne zęby. Tym razem czwórki dolne.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry