reklama

Majóweczki 2008

Iwonko, Maksio miał lekki kryzys na początku, ale teraz jest już dobrze, tylko codziennie dopytuje się, czy po niego przyjdę i o której godzinie ;-) Trzymam kciuki, żeby Vanesskę przyjęli do przedszkola!!
No i za tę wodę nieszczęsną też...!
 
reklama
Hej,


kwiateczek - no może niedługo brzuszek ciążowy będziesz miała. Słodkości wtedy będą usprawiedliwione. Ja też ostatnio nie potrafię sobie ich odmówić:zawstydzona/y::zawstydzona/y:

Nie bedzie bo na szczescie nic nie bylo ale ...:sorry2::sorry2:


kwiateczek, ja też jak chodziłam w ciąży to lody jadłam hektolitrami, więc może teścik zrób Kochana, jakby co to więcej czasu na przygotowanie się psychiczne na drugiego Kondzika :sorry2:;-)


dziubek, a jak się robi taki peeling z kawy???

Nic z tego,bo ja jem te lody juz od ciazy wiec...:sorry2:jak by byl drugi Kondzio to by byl ale lepiej nie,nie jestem gotowa i pelna sil:baffled::sorry2:
no jak z tym peelingiem?

Witam
Iwonka to macie przezycia:no::no::no:wspolczuje:baffled:a co do przedszkola to pamietam ze Vaneska miala isc:tak:szkoda ze jeszcze nie poszla ale nie myslalam ze az bedzie plakac:no:tutaj dzieci nasze nie za bradzo chca chodzic:confused:oczywiscie nie wszystkie:sorry2:moj Kondzio tez jak wparowal na ta play group to od razu do dzieci:tak::tak::tak:
 
Cześć! Od rana posprzatałam spiżarnie bo ogórki stały w kuchni od miesiaca bo tam miejsca nie było:no:
Teraz mam jakos łyso w kuchni:zawstydzona/y::baffled: Zuzka zasnęła więc ide robic koło siebie a potem za obiadek.
Dotkass super avatarek. my(właściwie ja...) planowalismy kościelny ślub w święta albo na wiosne ale teraz przez żałobe muszę narazie o tym zapomnieć:-(Może w przyszłym roku we wrzesniu tym bardziej że planuję na wiosne iść do pracy więc troszke kaski przybędzie;-):tak:
Iwonka jakś masakra z ta wodą:baffled:
 
My po spacerze i zakupkach, zupka się gotuje, a moja córcia ogląda zgadnijcie co :sorry2:...tak, tak, dobrze myślicie: Pszczółki", ratunku!!!!! ja już nie mogę :no: Amelcia się dziś zbuntowała i stwierdziła, że nie będzie spała, od rana, jak się obudziła o 6:30 jeszcze nie spała :no:, jak nie śpi koło 11:00 to masakra jest cały dzień, a we mnie dziś coś pękło i się poryczałam, że nie daje sobie rady :-(, chyba muszę gdzieś wyjść do ludzi :baffled::confused:

Iwonka, trzymam kciuki za przedszkole dla Vanesski, mam nadzieję, że zwrócenie się z prośbą do Burmistrza poskutkuje :tak:, a brak wody...koszmar, myślałam, że już tak nie ma, przy dzieciach to musi być bardzo męczące, oby Wam się udało coś wskurać w tej sprawie :tak:

Ola, dużo siły w "odgruzowywaniu" domku przed imprezką ;-):-)

mamita, dzięki, a co do ślubu, my chcemy wziąść a imprezy i tak nie będziemy żadnej robić, zresztą jeszcze się zastanawiam czy kościelny nam wogóle do szczęścia potrzebny :dry::confused:, a wesela nie robimy, bo ja za najważniejszy ślub (i jedyny jak narazie, a może na zawsze ;-):-p) traktuje nasz cywilny, wtedy było pzyjęcie, drugiego nie mam zamiaru robić, chyba że na ogródku, jako imprezę barbecue :tak::-)

 
Hihi, Dotkass, a mój Miki podchodzi do telewizora, przestępuje z nóżki na nóżkę tańcząc i pokazuje paluszkiem "la la la", wtedy trzeba mu włączyć "My first English adventure" i on sobie tańczy, ogląda, bije brawo i się cieszy.
 
Ola, ja Ami puszczam już tą bajkę z angielskim dubbingiem, bo mam dosyć słuchania w polskim (chociaż jest znacznie lepszy :sorry2:), ale stwierdziłam, że przynajmniej jakiś pożytek będzie i dziecko się z językiem ang osłucha :tak:;-):-)
 
Widze ze dzieciaczki lubia bajeczki,zupelnie jak moja Klaudia.Ma swoje ulubione i tez ciagle prosi zeby jej wlaczyc a jej kolega Kubus wogole sie bajkami nie interesuje.Ale i moja Vanesska tez od malego bajki lubila.

Edit:
Chrzciny Klaudii mielismy 26 lipca.Klaudia dala czadu bo oczywiscie siedziec w wozku czy na lawce ani myslala.:dry:Caly kosciol byl jej,wszyscy sie z niej smieli:sorry2:.Najbardziej podobalo jej sie tam krzyczec bo fajne echo sie rozchodzilo. :szok:Katastrofa:sorry2:Ale uprzedzilam wczesniej ksiedza ze mam ruchliwe dziecko,zreszta sam zdazyl ja poznac jak bylismy zamawiac chrzciny i wtedy nas "wygonil" do domu mowiac "'idzcie juz ,idzcie":-D:-D:-D:-D:-D:zawstydzona/y:Oczywiscie nie obylo sie bez komentarza ze nie mamy slubu koscielnego,chcial nas namowic,wypieralam sie ze nie mam bierzmowania to mowi ze w 2 tyg bede go miala,a jak powiedzialam ze tata mi zmarl nie dawno i tak jakos nie spieszno mi z tego powodu to powiedzial ze wesela robic nie musimy przeciez,a najwazniejsze jest to co przed Bogiem powiemy.Ale i tak oczywiscie slubu nie wzielismy......Wogole to ksiadz smieszny,mowi do mojego Roberta ze mu wspolczuje miec tyle bab w domu :szok::-D:sorry2:

Zmykam na dwor z dziecmi.
 
Ostatnia edycja:
reklama
hej dziewczyny

a ja padnieta.. dzisiaj mialam 1 zmiane bo z Adasiem by;lam do kontroli ale niestety jest lepiej ale jeszcze nie dobrze wiec siedzenie w domu i antybiotyk jeszcze 5 dni:-(:-(:-(

a juz mnie tak nosi bo wyszczelila bym w miasto albo na rower normalnie nosi mnie... za dlugo juz siedzenia w domu ale jak dobrze pojdzie to moze my gdzies jutro z mezem pojedziemy a maly zostanie z Tesciowa..

a moja mama wczoraj dala mocy myslalam ze ja zamorduje:wściekła/y::wściekła/y: przedwczoraj z nim siedziala i jeszcze zanim wyszlam do pracy dala mu zimna parowke z lodowki:angry::angry::angry: a wczoraj wszystko ok a potem dzwoni od siebie z domu czy odbiore Adasia bo zabrala go do siebie bo musiala isc zakupy zrobic:angry::angry::angry::wściekła/y::wściekła/y: jak ja to uslyszalam to myslalam ze udusze ja przez tel.. dziecko chore na antybiotyku goraczkujace wyszla z domu i wziela do siebie bo zakupy:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y: moja mam to gatunek ludzi bezmyslnych i nieodpowiedzialnych:no::dziekuje Bogu ze ja sie uchowalam i jestem zdrowa:rofl2::rofl2::crazy::crazy:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry