reklama

Majóweczki 2008

reklama
Witam.
Miku dziś już 3 dzień z rzędu obudził się o 9 :szok:
nie sądziłam, ze to powiem ale wolałam jak wstawał o 7, bo dzienna drzemka wypadała na tyle wcześnie, ze wieczorem był zmęczony a teraz to wszystko do góry nogami.

Dotkass- z tymi wózkami i toksycznymi, rakotwórczymi substancjami to wyszło już wcześniej . Jakieś 2 tygodnie temu było w DDtvn. Na dodatek nie niektóre a wszystkie testowane.Drogie i te tańsze, wsjo.
PRO-TEST - Pierwszy magazyn z testami w Polsce - Test wózków_Trucizna z wózka to jest z tej strony ale serwis płatny.
Nie wiem po co ten pro-test tak lansuja w tvn jakby to była organizacja pożytku społecznego :baffled:a za jeden art. o wózkach liczą 7.99:no:
 
Ostatnia edycja:
Szopek to prawda ,lepiej jednak jak wczesniej dziecko wstaje,a moze zrezygnuj juz z drzemki..... jak juz nie bedzie chcial isc o w miare przyzwoitej porze spac to go przetrzymaj. Ja tak robie jak Klaudia nie zasnie do 13ej zeby najpozniej o 14ej wstala to juz ja przetrzymuje i pilnuje zeby nie padla na dywanie o 17ej:sorry:
 
szopek, nie wiem nie słyszałam o tym wcześniej :zawstydzona/y:, dziś włączyłam TVP2 i jakoś tak obiło mi się o uszy jak o tym mówili

iwonka, wygrzej się jak masz możliwość, jakaś polopirynka, sok malinowy...
 
Szopek, dobrze że Miku nie wstaje jak moja Iga o 11-tej, tyle że ja zadowolona jestem bo też śpioch ze mnie nieziemski i potrafię spać do oporu :sorry:

Dzisiaj nadal jestem bez samochodu. Facet powiedział, że dziś będzie gotowy. Pojadę z Igą do centrum autobusem, licząc, że jak będę potrzebowała pomocy przy wkładaniu czy wyjmowaniu wózka, wszyscy faceci nie znajdą się nagle na samym ogonie autobusu :confused2: Mam nadzieję, że wrócę już samochodem, muszę tylko iść gościa pomęczyć, bo on z tych, którzy muszą być męczeni, żeby coś zrobili :eek:

Ja już widziałam kiedyś te zestawienia wózków zawierających substancje rakotwórcze - był tam między innymi chicco, którym kiedyś jeździłam. A jeśli chodzi o to przycinanie paluszków, to macie rację - kto przy zdrowych zmysłach rozkłada wózek, gdy dziecko stoi przy wózku :eek: Może te przypadki są w Ameryce, gdzie trzeba pisać dosłownie wszystko w instrukcjach. Nie wiem, czy słyszałyście, jak baba wsadziła kota do mikrofalówki, bo chciała go wysuszyć po kąpieli. Potem sądziła się z producentem kuchenki, że nie napisał, że nie służy ona do suszenia kota. No obłęd normalnie :shocked2:
 
Szopek, dobrze że Miku nie wstaje jak moja Iga o 11-tej, tyle że ja zadowolona jestem bo też śpioch ze mnie nieziemski i potrafię spać do oporu :sorry:
Ja też śpioch, tylko to wywołuje posuwę w kolejnych odsłonach spania. Przedwczoraj poszedł spać o północy i jeszcze go musiałam nosić na rękach 2 godziny( akurat w chuście) ale nogi i tak mnie bolały od tego dreptania.
Jak go odłożyłam do łóżeczka stosujac technikę - pobeczy, uśnie, to przywalił tak w szczebelki z myslałam, ze zęby wybił . " Na szczęście" przywalił czołem wiec teraz ma śliwy po 2 bokach czoła, jak ślady po amputacji rogów.
Jakbym go mogła programować to bym chciała, żeby kimał o 13 ( drzemka), bylibyśmy po spacerze. Bo jak później to ma problem z nocnym snem. Jak wcześniej to na spacer musielibyśmy wychodzić szarówką, wracać zmrokiem prawie.
Niestety nie znalazłam programatora w tym modelu.

Nie wiem, czy słyszałyście, jak baba wsadziła kota do mikrofalówki, bo chciała go wysuszyć po kąpieli. Potem sądziła się z producentem kuchenki, że nie napisał, że nie służy ona do suszenia kota. No obłęd normalnie :shocked2:
A potem na Joe Monster cytują głupie instrukcje obsługi typu nie używać włączonych suszarek pod wodą.
 
Witam
Mowiac o spaniu to ja ksiazke moge napisac.Dzis Kondzio wstal o 6ej,po play group usnal ale synek kolezanki go obudzil po 15 min:angry:doszlam do domu,myslalam ze usnie bo ledwo na oczy patrzyl a on 1,5 godz sie zucal,wyjelam go bo nie ma sensu:no:pozniej by dlugo eszwszystko z pralki i wylewa kieszenia:no::angry:czemu????
 
A co tu takie pustki:szok:
Kondzio oczywiscie nie spi.Bylismy na plazy ale wialo i poszlismy do parku.Oczywiscie byly dwie kaluze ale jakos udawalo nam sie odciagac dzieci w pewnym omencie Kondzio wyprul prosto ja patrze a on lezy,wypatrzyl kaluze,poslizdnal sie i dupa mokra:szok:oczywiscie dalej nie spi:no:ide go myc bo moze padnie:sorry:chcialam go uczyc by sam zasypial na podusi,(w dzien)a nie w lozeczku ale pewnie nie bedzie spal niz sam padnie:no:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry