reklama

Majóweczki 2008

hehe, cosmo :-) glupio zrobilas :-D ja kocham, po prostu zazeram sie kuchnia chinska, smakuje mi tam prawie wszystko, desery, ryze, makarony, kaczki, miesa, ryby, slodko kwasno, ostro, ciemno... niewazne! i dlatego chcialam w koncu sama sprobowac.. ale nie poszlam do asian marketu, glupia, tylko tao tao pokupowalam :-( i nie wiem, nie mam zadnego przepisu, chcialam zrobic cos a la knajpa wook (nie wiem, czy znacie, rewelacyjne, ale pseudoazjatyckie zarcie - przepyszne, tanie, pomyslowe....) i nie wyszlo. nie polecam bambusa tao tao, dla mnie strasznie smierdzi i zasmrodzilo mi to cale danie.
no ale nic, dodalam cebulke, czosnek, sos ciemny, seler naciowy, ryz podsmaze z jajkiem i warzywami i jakos zjemy. ale nastepnym razem ide do knajpy :-D
 
reklama
Cosmo, :-D:-D:-D:-D się uśmiałam z tego Japończyka. A przystojny był chociaż? :-);-) Kurde, zjadłabym taką prawdziwą chińszczyznę zaserwowaną przez prawdziwego Japończyka hehe :-p
 
Ostatnia edycja:
Alez tu dzis ruch na naszym wateczku sie zrobil :-)
Wkurzona jestem na mojego R bo jest chory,boli go gardlo,slychac po glosie ze jest z nim nie tak,teraz mowi ze ma goraczke chyba .A jak mu powiedzialam ze ma isc na zwolnienie to ze nie..zadzwonilam do tescia i pwoiedzialam ze R ma isc na zwolnienie bo sam nie mieszka tylko ma w domu male dzieci a mojemu R powiedzialam ze jak nie to niech spada do rodzicow spac a nie tu.

Aenye ja jak robie chinszczyzne kupuje zwykla mrozonke chinska np Hortex do tego fix knora do potraw chinskich i wsio! Mieso wedlug uznania jakie kto ma ochote,przed smazeniem polewam sosem sojowym.

Kwiateczek moja mama jak wyjezdza z Pl to zabiera ze soba szczaw w sloikach:tak:
Migotka szczawiowa ja tez robie zawsze ze sloika,super szybka zupa.Ja tez kupuje ten mielony choc siekany wyglada lepiej ale ja tam w nim czuje takie jakies igielki:sorry:robie wywwar z miesa i wloszczyzny jak juz ziemniaki tez sa miekkie wrzucam szczaw i zupa gotowa,zabielam tez smietana,Jedni wbijaja roztrzsepane jajko do zupy i zagotowuja a inni gotuja jaja na twardo jako dodatek.Tak samo z ogorkowa zupa z przecieru ogorkowego robisz(bez jaj oczywiscie);-):-DA ty nadal dajesz Igusi dania ze sloikow?
 
Ostatnia edycja:
Iwonka, tak, daję jej dania ze słoików, ale oprócz tego staram się wciskać to, co my jemy. Muszę dawać słoiczkowe, bo na naszym z głodu by umarła. Ona jeden kęs potrafi trzymać pół dnia w buzi, a jak ja myślę, że połknęła i daję kolejny, ona to wszystko chomikuje, a na końcu wypluwa wielką kulkę. Ostatnio jadłyśmy krupnik, to wodę połykała, a z kaszy zrobiła wielką kulę, którą też na końcu wypluła. Tak więc słoiczki są niezbędne, żeby coś do brzuszka wpadało ;-) A chińszczyznę robię podobnie - mrożonka hortexu i fix. Ostatnio nie było fixa i dodałam sos chiński ze słoika łowicz, ale ten sos był taki bardziej słodko-kwaśny, ale też całkiem niezły.
 
Ostatnia edycja:
Chińszczyznę uwielbiam, ale tą z knajpy, robioną w domu poprostu lubię, a robię z mrożonek jak Iwonka i Migotka :tak:, natomiast sushi mogłabym zajadać się non- stop :tak:;-):-)

szopek, :-D:-D:-D, chyba przydało się coś takiego, nagle zrobił się na naszym wąteczku ruch jak za starych, dobrych czasów, aż miło :tak::-)

Migocia, dziękuję za całuski ;-):-)...a kupsko, oczywiście, że na szczęście, bo jak inaczej ;-):-p

...aenye, po części to i Ciebie miałam na myśli, ale powiem szczerze, że w niewielkim stopniu...stwierdzam jednak, że po dzisiejszym poście chyba dotarłam do tych do których powinnam i jak widać Ty czytasz co się piszę :tak:;-)...bardziej jednak denerwuje mnie zachowanie zupełnie innej osoby, poczekam, czy odzew będzie również z jej strony :sorry:

Iwonka, współczuję, chory chłop w domu to gorzej niż skakacz przy grupie przedszkolaków- zdrówka dla R :tak:

 
Dotkass fakt udalo CI sie :-D

panna migotka a to sie usmialam z tych kulek u nas mlody jak juz nie chce to nie zamknie buzi albo nie bedzie kiwac glowa wezmie do buzi ostatni kes zmieli opluje co sie da i wtedy kiwa ze juz nie :wściekła/y:

cosmo ale zdziwko walnelam czytam twojego posta " jak mieszkalam we wroclawiu zakochal sie we mnie japonczyk " za chwile strone przerzucilam ale jakos odeszlam na chwile i wzielam spowrtotem i czytam " jak mieszkalam we wiedniu zakochal sie we mnie japonczyk, mysle co w niej Ci japonczycy sie kochaja a pozniej zajarzylam ze to ten sam post :-D

kwiateczek ja tez tak jadlam frytki ja chora na glowe, u nas ja lubie cos dobrego a M to jajka zje i gra :tak:

dzis zrobilam ciasto jakies plaskie wyszlo wzielam na pol przecielam nasmarowalam kremem od karpatki zlozylam na Amen i ciacho gotowe :-D
 
Hej dziewczyny

widze ze na tapecie "moj " temat ja wiem ze to o mnie chodzi przykro mi ze nie zawsze moge do kazdej odpisac ale niestety nie mam czasem na to czasu :zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y: wiem co u kazdej osoby chodzi ale nie zawsze na kazdego posta mam chwile zeby odpisac....

teraz koncze staz do stycznia jestem bezrobotna i bede mogla z wami popisac na kazdego posta odpisac :tak::tak::tak: ale teraz niestety moge dawac tylko znac ze zyje nic wiecej albo ew pytac o porade:sorry::sorry::sorry:

Iwonka ja do tej pory odkad Adas skonczy; 5 miesiecy ja mu gotuje i on juz w sumie je wszytsko nie zje surowek bo mu nie daeje ale poza tym wszystko:happy::happy:



dotkass jesli chodzi o ciebie ja sledze twoj remont mieszkania zazdrodszcze ci domku bo sama sie wychowalam w domku i wiem jaka to jest dobroc i sama bede dozyc do budowania sie i wlasnego domku zeby
Adas mial podworko a ja radosc z Zycia ae naraze bede miasiala szukac pracy zeby marzenia spelnic... i nie piesze do was dla Lisoci dla mnie :-(:-(:-( szkoda mi ze myslicze ze pisze dlatego zeby se nade mna litowac.... Wzystkiego DOBRGO DLA AMELCI:-):-) samwj rosdosci.... a Dostkass jesli chodzi o mnie to prosze cie okontakt na PRIVA

..aenye- supeper Wakacje oj slicznie wyglsadasz:tak::tak: [pieknie i hlopcy tez....

gloria czekamy na dore wiesci jak 2 malszek bedzie z wami trzymamza was Kciuki:-):-):-)
 
migotka ja tam nie gustuję w japończykach, ale nie b ył zły i nawet jak na takiego wysoki (ode mnie z 10cm) :-D do dzis dnia się przyjaznimy i nawet niedługo będzie w polsce to na pewno się spotkamy :)

Pan ojciec moich dzieci wkurwił mnie dziś niemiłosiernie, pewnie zaraz tu będzie szpiegował (longina to on) więc niech wie..
 
kamilka, dziękuję za życzonka dla Amelki...nie chodzi o mnie, ale ogólnie, ostatnio niestety pisałaś tylko i wyłacznie o sobie, mnie trochę to zaczęło drażnić, na priva nie mam po co pisać, gdyż zaczęłam ten temat na ogólnym wątku i tu też chciałaby go zakończyć, bez żadnych urazów, choć wiem że takowe pozostaną. Nie chcę po nikim jeździć, choć wiem, że mogło to zaboleć, ale jest jeden ogromny plus tej sytuacji- oczyści się atmosfera i być może zaczniemy patrzeć także na innych, bo każda z nas potrzebuje zainteresowania każdej z nas, po to tu jesteśmy, nie tylko po to, by się wyżalić, choć to równie ważne, ale przede wszystkim, by pomagać sobie i podnosić się wzajemnie na duchu :tak:
Przepraszam, jeżeli uraziłam, zagrałam na uczuciach, ale nie widziałam innej możliwości jak powiedzieć o tym otwarcie co mnie drażni, a nie ukrywać i z niechęcią zaglądać na ten wątek :zawstydzona/y:
 
reklama
Iwonka moja mam robi tak zupe szczawiowa jak ty i wlasnie jajko roztrzepuje:-pmusze szczaw poszukac przeciez tu sa polskie sklepy ale jakos z zalozenia przyjelam ze pewnie nie ma:sorry:
Cosmo to jak Japonczyk przybywa to teraz probuj dania jakiegos:tak:ja uwielbiam chinskie,robie po swojemu,jak umie:sorry:ale kiedys jak dziewczyny robilam,z tym fiem wlasnie.musze kupic odkad tu jestem to zapomnialam o wszytskich dobrociach bo tu kupic nie mozna bylo ....a teraz mozna....a ja dalej w ciemnocie zyje:-D:-D:-D
Ja chinskie to robie tak.piers w paseczki,smaze i tyle,do tego wrzywa z tesco,swierze.taka mieszanka chinska(pieczarki,pedy,papryka,cebula icos jeszcze bylo:dry:)wrzucam na pare min do wok-a po chwili te piers usmazona i tyle:-p:-probie sos czosnkowy plus ketchup i mniam mniam:-p:-p tylko G nie za bardzo lubi sos cz wiec jak zawsze cholera ,mnie bierze:noale zje...a jak mnie wkurza to robie barszcz czerwony bo on nie lubi:-D:-D:-D
Migotka wspolczuje ci tego jedzenia.ja nie dawalam sloiczkow ale tez mam problem z jedzeniem.Kondzio tez potrafi trzymac w buzi kilka minut:angry:normalnie ja to bym sie dawno zezygala:no:katastrofa,zawsze zimne je:no:podgrzewam w mikrofali ale ile razy mozna:baffled:choc ostatnio troche lepiej ale tez...jakby jadal tak jak sie rusza to bym nie zdazyla talerza mu przysunac do buzi:baffled:marzenie:sorry:ostatnio to jeszcze patrzy na to co ma i jak sie nie spodoba na lyzce to za chiny nie zje:no:boshhhhh
G wlasnie dzwonil,skonczyl teraz prace:baffled:za godz bedzie:baffled:
a mnie dzis zab tak nap......wczoraj w koncu zatkal mi dziure a juz w nocy mnie bolal.jutro musze na emergency isc bo zwarjuje.jak wytrzymam:no:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry