reklama

Majóweczki 2008

Witajcie.

Dziubek, bardzo się cieszę, że z dzidzią wszystko ok :-) Uważaj na siebie, żebyś żadnego choróbska nie podłapała.

Ja zaraz mam teściową z wizytą. Miłego dnia dziewuszki ;-)
 
reklama
Witam
Dzieki dziewczyny za linka,nie wiedzialam ze takie cos jest bo az tak sie nie interesowalam.Pytam G o to a on ze wiem:angry::angry:boshhh ja to go kiedys...:angry:

Dziubek dziecko mozna zgubic,to chwila jak ucieknie tylko wlasnie chodzi o pilnowanie,tym bardziej w lesie:angry:znalezli go wieczorem.siedzial kolo takiego tasmociagu,ponoc nie plakal.pewnie juz sie naplakal.Wolali go ale jak dziecko pewnie sie nie odzywalo:sorry:ok 13 w poludnie zginal:baffled:najpierw ponoc szukali sami ale potem zadzwonili po poliscje bo rady sobie nie mogli chyba juz dac:angry:ok 14-15 juz wszyscy szukali a znalezli ok 19ej cghyba:no:tam jest odkrywka wegla boshhh jak sobbie pomysle ze poszedl by do swiatla i pod jakas tasme by wpadl:no:tam robia 24h:no:juz go nigdy z oka nie spuszcza:no:
U nas nawet cieplo.ide chyba na spacer albo G wysle to bym posprzatala:dry:zaraz sie dowiem czy bardzo umierajacy jest jak ma wyjsc:sorry:
 
Iwonka, bardzo fajny, mały piecyk, przejżałam opinie i też nie znalazłam ile spala, ale opinie ogólne ma dobre, ludzie go polecają :tak:

Ja nadal czekam na R, już pierdolca dostaje, jeszcze szaro się robi, chyba zaraz zacznie padać, ach jak dojedzeimy do dmku to już napewno ciemno będzie :sorry::-(
 
Ja po zakupach w Carrefourze. Jak wracałam to wkurzył mnie jeden facet. Stałam sobie normalnie na pasie do skrętu w lewo, a naprzeciwko też stał facet do skrętu w lewo. Jak jest możliwość, to takie skręty pokonuje się bezkolizyjnie, czyli mijamy się prawymi bokami. Ja pojechałam tak jak zwykle, a ten baran koniecznie chciał mnie wyminąć od lewej i stanął naprzeciwko mnie. Ja stoję i czekam aż on skręci, a ten coś tam krzyczy i puka się w głowę. Ja też mu popukałam w głowę, aż wreszcie pojechał po ludzku. Pewnie teraz będzie wszystkim mówił że jakaś baba zajechała mu drogę, ale pewnie nikogo się nie spyta, kto miał rację :wściekła/y:
 
Migotka wspolczuje:no:ile razy ja mialam taka sytuacje:angry:ostatnio przechodzilam przez droge,dokladniej;z glownej drogi skrecalo auto w prawo i ja wlasnie przy tej drodze stalam,zanim drugie.jedno przejechalo a to drugie czekalo bo naprzeciw mialo samochod...wiec ja chyc i ide a ta(babka prowadzial)zaczela skrecac jak ja na srodku ulicy bylam i ta nagle [przede mna:szok::szok:nie widziala mnie ze ide:no:normalnie stanelam jak wryta:szok:dotykalam palcami auta jak skrecala...:angry:normalnie by po mnie przejechala i nawet sie nie zatrzymala:angry::angry:byla szarowa i tak szybko wszytsko ze nie widzialam nr rej...:angry::angry:
 
Oooo, jak tu pusto :szok:

Migocia współczuję, wiem jak potafi to zedrzeć nerwy, kiedyś miałam taką sytuację, że facet skręcał w lewo, ja też, z tym, że na skrzyżowaniu miałam go po prawej, ja stałam na wprost, zapaliło się zielone, widzę, żę skrzyżowanie puste, więc jadę (jako jakiś samochód stoi na skrzyżowaniu to zawsze puszczam), a temu cholera się przypomniało już na jego czerwonym, że chciałby zjechać ze skrzyżowania na którym nie stał, qwa zajechł mi drogę, ja nie mogłam nic zrobić, aż w końcu facet z naprzeciwka jadący prosto zatrzymał się i mnie puścił, tamaten stał jak jeleń ;-):tak::sorry:

My już po zakupkach, prawie wszystko mamy, oprócz dekorów, które nam zwinęli z przed nosa :sorry:, ale nie ma pośpiechu kupimy w przyszłym tygodniu, najważniejsze, że glazura i terakota juz awieziona, umywalka też i armaturę zakupiliśmy, taką jaką sobie wymarzyłam, ale to już na wątku remontowym :tak:, zdjęcia też porobiłam, wkleję na wz ;-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry