_WiKtOriA_
Szczęśliwa mama
witam
mm81 no pokazala bym tylko chyba ladowarke zostawilam u rodzicow najgorsze ze wylazl obiektyw i nie moge go schowac... u nas slicznie dzis piekne slonce bylismy juz na spacerze po plazy a teraz maly padł poprostu
jeszcze potanczyl jak sprzatalam
ide zaraz pranie na balkon wyrzucic, mam dzis totalny kryzys z obiadem kupilam kurczaka skrzydelka skrzydelka a zero jakiego kolwiek pomyslu
przy okazji gotuje kompot z jablek bo nie chce jesc a problem z kupa, musi byc zupa albo jablko bo inaczej meczy sie ostatnio nawet mu jakas krwinka pekla boszzz...
mm81 no pokazala bym tylko chyba ladowarke zostawilam u rodzicow najgorsze ze wylazl obiektyw i nie moge go schowac... u nas slicznie dzis piekne slonce bylismy juz na spacerze po plazy a teraz maly padł poprostu
jeszcze potanczyl jak sprzatalam ide zaraz pranie na balkon wyrzucic, mam dzis totalny kryzys z obiadem kupilam kurczaka skrzydelka skrzydelka a zero jakiego kolwiek pomyslu

przy okazji gotuje kompot z jablek bo nie chce jesc a problem z kupa, musi byc zupa albo jablko bo inaczej meczy sie ostatnio nawet mu jakas krwinka pekla boszzz...

. Z drugiej strony, dobrze że była u mojej mamy w zeszłym tygodniu, bo jeszcze teraz potrzebna mi izolatka w domu
.
,na bilecie całodniowym można wchodzić i wychodzić ile razy się chce.Zostawiliśmy dziewczynki tam a sami poszliśmy sobie po łazić po centrum handlowym
potem z dziadkami (tesciami) przyszliśmy do domu na obiad;-)

. Jak wstałam o 6, to deszcz padał i nie chciało mi się iść do piekarni, to zagniotłam ciacho i jak się garowało 2 godz., to jeszcze poszłam spać. Bo w sumie to noc bym zaliczyła do udanych, ale jak położyłam sie spać o 21, to o 22 dostałam kopa od Miśki i nie mogłam usnąc do 1, bo albo siadałai coś gadała ("mamo, kaczki tak leżą" i tu się uwaliła na mojej poduszce