Ja tez chowam zabawki na jakis czas.Kondzio w sumie sprzata jak mu kaze tylko wkurza mnie bo musze kilkarazy krzyknac ...godz potrafi ....

ostatnio znalazl takie dzidziusiowe zabawki,schowalam mu je robiac miejsce na nowe a on jak je zobaczyl to jakby nie wiem co to bylo

jakie to fajne,a to i to.....

ochy...achy....
Wiki no jest problem napewno bo w wiekszosci ma polski ale rozumie duzo...mam miec spotkanie z pania ktora go prowadzi ale ostatnio jej nie bylo...w sumie nic nie wiem,zawsze jak sie pytalam to wszytko w porzadku mamo...teraz jak bede gadac to ma mi pokazac folder z jego rzeczami itd...opowiedziec....Najgorsze ze pani menager zostala przeniesiona na 3 mies.Ostatnio wpadla na chwile i bardzo nazekala,ze prawdopodobnie nie dadza jej spowrotem

ucieli jej godz,dojezdzac musi a na paliwo sama placi

nikt sie jej nie pytal...nie ma wyboru

ta zastepczyni to masakra jest,nie zabrdzo mila

nie wiem czy awansuje na jej miejsce czy nowa przyjdzie

w sumie Kondzio i tak od wrzesnie idzie do szkoly juz ale z ta bylo fajnie,dzieci ja bardzo lubia,dogadac sie z nia szlo bez problemu

no nic zobaczymy co mi powie ta pani,jak jego angielski,czy go rozumie....