reklama

Majóweczki 2008

My dziś byliśmy u położnej,dzidzia grzecznie główką w dół,twarzyczką do plecków więc już prawie gotowa! Jeszcze nie schodzi do kanału rodnego,ale mamy jeszcze 4 tygodnie. Weszłam dziś na wagę... 20kg na plusie :szok: O matko,czuję się jak słonica,niby mała waży normalnie,ale podobno mam dużo wód. Ja nie wiem,co to będzie po tych 4 tygodniach!
Poza tym już się nie mieszczę w żadne obuwie,nawet klapki,w pracy siedzę w miękkich kapciach,:-D
Życzę wszystkim miłego dnia


 
reklama
witajcie, uff nadrobiłam zaległości
Cosmolady, jestem w szoku :szok::szok::szok: ja bym chyba walnęła w niego tymi różowymi ciuszkami!!!!! i w wózku mam różowe wstawki.....jejku mam nadzieję że u mnie nie doszło do takiej pomyłki. Gratuluję synka!!!! i tak najważniejsze że zdrowy!!!!
Keyko, wóżek super i fajnie ze już masz to z głowy bo rzeczywiście cięzko się zdecydować :-)
........i więcej nie pamiętam
Ja już przy koncówce mam nadzieję, w czwartek jadę do położnej zobaczyć co i jak
Stresa mam trochę bo mój M. pracuje 2 dni w tyg. poza domem łącznie z nocą i ja wtedy sama z Majką, mam nadzieję ze wtedy nic się nie zacznie :no:
zabieram się za pranie ciuszków...przynajmniej mam takie postanowienie
i idę do apteki po ostatnie zakupki...........Tantum Rosa, Linomag, Sudocrem, i takie tam :-)
zaczęłam się pakować do szpitala i nie mieszczę się do torby :szok:
przecież nie pojadę z taką olbrzymią bo mnie wyśmieją:-p
jka na urlop...
kurczę, wogóle stwierdzam ze przy I ciąży byłam bardziej wyluzowana jeśli chodzi o poród, że wszystkie rodzą, to ja tez dam radę, nie myślałam o komplikacjach itp.
teraz..........nie wiem czy za dużo czytam o tym, czy co....ale jakoś tak mam stracha czy wszystko pójdzie ok i nic się nie stanie dzidziusiowi...to chyba tez przez to że przez ostatnie 3 lata pracuję głównie z dziećmi z problemami zdrowotnymi i nasłuchałam się za dużo...........
 
kurczę, wogóle stwierdzam ze przy I ciąży byłam bardziej wyluzowana jeśli chodzi o poród, że wszystkie rodzą, to ja tez dam radę, nie myślałam o komplikacjach itp.
teraz..........nie wiem czy za dużo czytam o tym, czy co....ale jakoś tak mam stracha czy wszystko pójdzie ok i nic się nie stanie dzidziusiowi...to chyba tez przez to że przez ostatnie 3 lata pracuję głównie z dziećmi z problemami zdrowotnymi i nasłuchałam się za dużo...........

Ja na szczęście podchodzę do porodu spokojnie jak na razie, pewnie dlatego, że nie wiem, co mnie czeka. Żadne relacje i opowieści nie są w stanie mnie przestraszyć, muszę dopiero poznać na własnej skórze :tak: Pewnie przy kolejnej ciąży nie będę już taka spokojna ;-)
 
Ja na szczęście podchodzę do porodu spokojnie jak na razie, pewnie dlatego, że nie wiem, co mnie czeka. Żadne relacje i opowieści nie są w stanie mnie przestraszyć, muszę dopiero poznać na własnej skórze :tak: Pewnie przy kolejnej ciąży nie będę już taka spokojna ;-)
tylko ze ja właśnie 1 poród wspominam bardzo dobrze i ciepło :tak: nie wiem czemu zaczynam teraz nastawiać się na najgorsze :sorry2:
 
Czesc Kobitki:-)
Ja tez dzis do lekarza na 16, ciekawe ila ta moja mała podrosła, ostatnio w 31 tyg. wazyła 1800 gram. Potem jade na klachy do kolezanki, która tez miała miec córeczke a przy porodzie okazało sie ze dziewczynka ma siusiaka:-)Napisała mi smska ze dobrze ze był przy niej mąż bo by jej nie uwiezył ze chlopca do domku przyniosła:-D hihhi Ale za to miała fajny poród, o 2:00 wody a o 6 juz miała bobaska:-)
Jesli chodzi o poród to tez raczej optymistycznie jestem nastawiona, tłumacze to sobie ze ten ból jest po to zeby zobaczyc malutka, tego sie nie da uniknąć i nie bede wtedy myslała o bolu ale o tym ze zaniedługo bedzie juz maleńka na świecie!
 
hej kochane ja wstalam i z rana mnie moj maz denerwuje jeju jak on mi dziala czasami na nerwy ... kocham go ale mnie wkurza ze szok wie ze sie denerwuje szybko i wogole ciaza ... to on jeszcze bardziej jakby nie rozumial


Kathy wiesz co ja wypralam i wyprasowalam wszystkie na raz caly dzien prawie roboty bo jedno przeschlo na balkonie to nosilam do pokoju rozkladalam na lozeczku bo takie zimne bylo a puzniej prasowalam i wiesz ciesze sie ze nie na ostatnia chwila tego nie robilam a poza tym tez myslalam zeby wziasc tylko malutkie do szpitala ale sobie pomyslalam ze jak jedne wyprane drugie nie to jakos dziwnie i wypralam wszystko :tak:


Co do porodu tez sie nie boje bolu ale boje sie szpitala bardziej lekarzy tej atmosfery itd
 
hej dziewczyny no naszczescie plecki pszestały bolec po wczorajszym brzuszek tez nie daje znaków tylko Kubus od czasu do czasu sie wierci a tak to jestem koszmarnie spiaca ledwie co wstałam a juz spac mi sie zachciewa a nie chcem isc jaest taka ładna pogoda od rana musze pranko zrobic i wywiesic puki ciepło buziaczki do puzniej
 
hej dziewczyny
a ja happy jak widze wozeczek.. u mnie dobrze mialam myc okna ale niestety tak zimno ze dalam sobie spokoj a chcialam jeszcze podlogi to znow cos montuja w lazience... i chyba dzis mi nie wskazane...

ja co do kosmetykow mam wszystkie z bambino...
na odparzenia mam sudokrem i z niwea...

maly dzis bardzo kopie... przesowa pupe w gore i w dol...
 
Witajcie Majóweczki!

Aniusia, a z moją nerką lepiej od kiedy znów biorę Urosept, dziękuję. Chociaż wczoraj wieczorem bolała :-( ale dziś już ok.

Kangurka, a ja kupiłam Maksowi przed urodzeniem zasypkę, i nie korzystałam z niej ani razu hihi Linomag jest super, łatwo się nakłada.

Maks dziś spał pierwszy raz w swoim pokoju. Był niesamowicie podekscytowany! Akurat kładłam się ok. 2 :baffled: jak zaczął mnie wołać, musiałam do niego pójść, przytulić i położyć się obok niego. Miałam zamiar jak najszybciej ewakuować się do sypialni, ale on niestety co pewien czas okropnie płakał przez sen, trzeba było znów tulić itd, W końcu do sypialni poszłam o 5:45 (na szczęście Maks teraz śpi na dwuosobowej sofie, przewidziałam, że tak będzie i trzeba będzie część nocy z nim spędzać). Obudził się po 7, zawołał mnie, sam przyszedł do sypialni i był zadowolony. Mam nadzieję, że się ładnie przestawi na spanie u siebie - i że żadne z nas nie będzie z nim spało całe noce hehe bo nie o to w końcu chodziło.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry