Rossiczka
Moderatorka
Cześć. Ja pierwsze dziecko rodzilam w Polsce i nie mam traumatycznych wspomnień. Poród i położne były w porządku za to później tragedia. Nikt się nie interesował czy radzę sobie z dzieckiem i czy potrafię je karmić itp. Byłam sama na sali i przychodzili do nas tylko na obchodzie.. Może nie jest to zle, że dają taka swobode ale przy drugim czy kolejnym dziecku a nie przy pierwszym. Moja córka to był pierwszy noworodek którego na ręce wzięłam więc byłam kompletnie zielona i zdana na siebie..
To uu mnie tak nie było. Łącznie z położna laktacyjna która wystarczyło poprosić i była co karmienie. Myślę że problem jest taki, że.ludzie są różni jedni oczekują wolności i przestrzeni. A drudzy wręcz odwrotnie.
pierwsze usg robione w zeszłym tygodniu to 5tc i niespodzianka prawdopodobnie bliźniaki jedno jajowe
10 października mam kolejną wizytę