Crazy Girl
Fanka BB :)
Ja obie dziewczyny rodziłam w IE i tam nie było nikogo kto mógłby mi pomóc.. Daliśmy radę. Mąż miał zawsze kilkudniowy urlop by pomóc mi bezpośrednio po porodzie.. Gdzie wszystko jeszcze boli itd. A potem już sama..
Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
Mnie mdli praktycznie codzienniea w niedziele będę miała pierwsza wizytę, będzie wtedy 7+0 wiec powinno już bić serduszko
![]()
U mnie zniknęły na kilka dni, miałam już iść do ginekologa sprawdzić czy wszystko w porządku, ale wróciły z podwójną siłą i czekam grzecznie do planowanej wizyty za dwa tygodnie [emoji28]Dziewczyny, czy miałyście tak, że z dnia na dzień ustały objawy? Piersi nie bolą, nudności nie ma, ból brzucha nieobecny? Nie wiem czy to powód do radości czy zmartwień.
Wciąż nic, w ogóle nie czuje, ze jestem w ciąży.
Mam takie pytanie. Głównie do tych, które spodziewają się pierwszego dziecka ale także do tych, które pociechy maja.
Czy ktoś Wam będzie pomagał po porodzie? Ewentualnie czy ktoś Wam przy pierwszym dziecku pomagał?
Ja będę zdana całkiem na siebie bo mieszkamy daleko od naszych rodzin i szczerze mówiąc z jednej strony strasznie mnie to cieszy bo jestem zosia samosia a z drugiej strony trochę się zastanawiam czy podołamy. Mąż na pewno przez kilka pierwszych tygodni zostanie ze mną w domu.
Ja również daleko od domu. I po pierwszym porodzie mój K został ze mną 2 tyg w domu a potem wrócił do pracy. Trochę się bałam bo byłam po cc, ale w zupełności wystarczyło bym wróciła do normy. Do tego pierwszy dzień jego powrotu do pracy,pojechał do Gdyni i bardzo się bałam hak dam radę sama 2 dni ale wyszłoszybko się człowiek uczy
Ja też miałam i biorę duphaston. Od dziś zmniejsza dawkę na 2 tabletki.Ja cale szczescie za 2 dni bede wiedziala[emoji4][emoji173] Mnie piersi pobolewaja z reguly rano i wieczorem, a tak sa po prostu takie jakby obrzmiale. Czasami mam tez plamienia jakby brazowe, bardziej jak kawa z mlekiem. Lekarz to sprawdzal tydzien temu i mam sie nie martwic.
No nie wiem. Ja już dziś byłam na pobraniu krwi, bo dostałam skierowanie na zbadanie innych hormonów. Rób, jak czujesz. Mi dwóch lekarzy kazało skontrolować u endoWg norm laboratorium jest okey, porównując na necie tez myslalam ze jest okey
Zobacz załącznik 1028027
Super dziadkowieDziewczyny mam taką zagwozdkę. Wiem że za wcześnie na nią ale mamy mało czasu na podjęcie decyzji i chciałabym posłuchać zdania innych i wyrobić swoje własne na tej podstawie. Nie mam doświadczenia więc mi ciężko.
Otóż moi teściowie chcą zabrać syna do Bułgarii w czerwcu 2020. W tym roku byli z nim tydzień nad polskim morzem i było super dla obu stron. Daniel za granicą nie był nigdy. Może będzie w marcu jak jeszcze nam się uda gdzieś wylecieć, więc nie wiem jak zareaguje na inną florę bakteryjną etc.
No ale jest drugi problem. Jeśli wszystko pójdzie dobrze to urodzę pod koniec maja. Więc Daniel będzie miał siostrę (mam nadzieję) 2 tygodnie w domu i nagle go zabiorą na wakacje. Dla mnie to na pewno będzie wygoda i chwila odpoczynku po porodzie, ale nie chciałabym sama odpoczywać kosztem zawodu synka. Dla niego to na pewno będzie trudny czas, ale nie wiem czy lepiej byśmy go przepracowali razem czy pozwolili mu lecieć na 2 tygodnie. Jak sądzicie? Pomysł teściów padł wczoraj zanim się dowiedzieli o ciąży dzisiaj. A mają tydzień na wykup rezerwacji. I jestem w kropce![]()
Kochanie, wierzę, że wszystko już będzie dobrze. Ściskam Cię, nie martw sięMelduje się i ja z moim Groszkiem. Mam na imię Gosia, mam 30lat, to moja druga ciąża, córcia urodzona w 2018 rokuniestety już w tej ciąża byłam w szpitalu, więc nie będzie łatwo. Witam wszystkie mamusie i ściskam cieplo [emoji4][emoji4]
Jak rodzilam Nataniela to akurat Tomek pracę zmienial i byłam sama po cc. Moi rodzice dużo pracuja, teściowa ma pod opieką umyslowo chorego syna więc nie mielr jak pomóc. Tyle co moja mama i bratowa obiady mi gotowaly przez dwa tygodnie. Przy tym maluszku Tomek bierze wolne, dużo wolnego.Wciąż nic, w ogóle nie czuje, ze jestem w ciąży.
Mam takie pytanie. Głównie do tych, które spodziewają się pierwszego dziecka ale także do tych, które pociechy maja.
Czy ktoś Wam będzie pomagał po porodzie? Ewentualnie czy ktoś Wam przy pierwszym dziecku pomagał?
Ja będę zdana całkiem na siebie bo mieszkamy daleko od naszych rodzin i szczerze mówiąc z jednej strony strasznie mnie to cieszy bo jestem zosia samosia a z drugiej strony trochę się zastanawiam czy podołamy. Mąż na pewno przez kilka pierwszych tygodni zostanie ze mną w domu.