Hej. Ja to i tak Was podziwiam, bo ja nie mogę nic jeść. Nie wiem czy to bardziej przez to, że jelitówka królowała u nas czy przez ciąże. Masakra - wczoraj zjadłam ledwo co naleśnika. Waga już teraz pokazuje -3 kg w 2 tygodnie, a należę do raczej szczupłych dziewczyn więc zaraz będzie masakra jak tak dalej pójdzie.
I tak to właśnie jest. Każda ciąża inna i każdy przypadek inny. Super, że z Twoją fasolką wszystko ok i serduszko bije już zdrowo Ja jak sprawdzałam swoją betę to przyrost miałam 181% i podwajała mi się co 1 dzień i 6 godzin. Ale to wiadomo.. na początku - potem przecież zwalnia przyrost.